Zbiórka Nowy dom dla moich dzieci - miniaturka zdjęcia

Nowy dom dla moich dzieci

Nowy dom dla moich dzieci

12 234 zł z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 125 osób
Wpłać teraz
 
Sylwia Nowak - awatar

Sylwia Nowak

Organizator zbiórki

Nazywam się Sylwia Nowak i jestem matką dwójki dzieci - Antosia (4 latka) oraz Zosi (18 miesięcy).

Zanim zacznę o cokolwiek prosić, chcę opisać w kilku słowach, dlaczego .....

         W 2004 roku dzięki moim przyjaciołom poznałam Rafała - mojego męża, wybawiciela, nadzieję, szczęście, cud. Od początku wiedział o mnie wszystko, żadnych tajemnic. Również
o mojej chorobie - Zespół Sjogrena (choroba autoimmunologiczna) i niewydolności nerek, przez które mogliśmy nigdy nie mieć dzieci. Powiedział: "Trudno, widocznie tak ma być".

         W 2009 roku wzięliśmy ślub. Przed ślubem mąż zaciągnął kredyt na mieszkanie
(ok. 60m2) w walucie CHF, niestety przez te kilka lat kurs franka szwajcarskiego podwoił swoją wartość więc przyszedł czas, że mąż musiał połowę swojej miesięcznej pensji zostawić w banku, a drugą połowę przeznaczał na opłaty, zostawało więc bardzo niewiele. Ja również pracowałam wobec czego dawaliśmy radę, w każdym bądź razie, naszym dzieciom niczego nie brakowało. Tak - dzieciom!

Po  latach stresu, setkach badań i konsultacji lekarskich oraz stracie pierwszego dziecka, na świat przyszedł Antoś, potem niespodziewanie Zosia. Boże, wszystkim dzieciom świata życzę takiego Ojca. Dla Niego żyłam, oddychałam, pracowałam, prowadziłam dom, robiłam awanse zawodowe, chodziłam do fryzjera ...  Moje dzieci miały taką rodzinę, jakiej ja nigdy nie miałam. Każdej nocy modliłam się o zdrowie dla Nich wszystkich i o to, aby moje dzieci wyrosły na takich ludzi jak On.

         13 listopada 2016 roku o godz. 6.00  Bóg wyrwał mi serce .... Zgasło światło, które świeciło mi od 2004 roku. Rafał zmarł. Zawaliło się wszystko, również życie Antosia, który był cieniem swojego taty. Po sekcji zwłok okazało się, że zabójcą była niedomykalność zastawki aortalnej.

         Dziś mogę podziękować moim kuzynom: Marcie, Gosi, Mateuszowi, Łukaszowi, Paulinie, Michałowi, cioci Bogusi, Grażynce, Ewie, wujkowi Jackowi i Andrzejowi, babci Irence oraz przyjaciołom - Monice F. i Piotrkowi, Monice K., Ewie, Dorocie, Kasi, Agnieszce za to, że nie pozwolili mi do Niego odejść. Przez ostatnie cztery miesiące tak mocno trzymali mnie za ręce, że wreszcie obudziłam się z tego koszmaru i uświadomiłam sobie, że mam przecież dzieci, za które Rafał oddałby życie, więc czas się "ogarnąć".

         Oczywiście nie zabrakło również osób, które w tym wszystkim próbowały mi udowodnić, że nie zasłużyłam na takiego męża, ale tym osobom również bardzo dziękuję, ponieważ nic mnie tak nie pobudza do działania jak krytyka, a ja zrobię wszystko, aby On był ze mnie dalej dumny.

         Jak wspomniałam wcześniej, mąż zaciągnął kredyt na mieszkanie. Po 10 latach spłacania zostało jeszcze ok. 350 000zł. (rozłożonych na ponad 20 lat). Kredyt nie był ubezpieczony. Mąż nie posiadał ubezpieczenia na życie. Nie stać mnie na spłacanie takiego kredytu. Ponadto, ze względu na długi okres kredytowania, biorąc pod uwagę stan mojego zdrowia, bardzo martwię się o dzieci i ich przyszłość, nie chce, aby zostały bez dachu nad głową. W związku
z powyższym, jestem  zmuszona odrzucić cały dorobek naszego życia i wyprowadzić się
z dziećmi z  mieszkania. Antoś na samo wspomnienie o przeprowadzce z jedynego domu, jaki zna, reaguje płaczem. Ale kwota 350 000zł. i długość spłacania jest przerażająca i dla mnie nieosiągalna.

Dzięki pomocy mojej rodziny udało mi się uzbierać część pieniędzy na nowe mieszkanie. Brakuje mi jeszcze ok. 50 000zł. aby móc stworzyć dzieciom nowy dom, ciasny ale własny, bez długów i lęku o przyszłość.

Chcę również wspomnieć, że dzieci bardzo często chorują. Antoś jest pod stałą opieką specjalistów kardiologa, alergologa oraz ze względu na ostatnie przeżycia, musi uczęszczać do psychologa.

         Nigdy nikogo nie prosiłam o pieniądze, ale dziś robię to tylko i wyłącznie dla Naszych dzieci błagając Państwa o wsparcie i pomoc w realizacji naszego marzenia. Wierzę, że nasz Anioł Stróż nam w tym pomoże.

Zapraszam na https://www.facebook.com/profile.php?id=100017053637544

Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online

Aktualności


  • Sylwia Nowak - awatar

    Sylwia Nowak

    23.06.19
    23.06.19

    Z całego serca pragnę podziękować w imieniu swoim i moich dzieciaczkówza wsparcie i serce jakie od Państwa otrzymaliśmy. Bez pomocy ludzi o dobrym sercu, ciężko byłoby mi realizować nasze marzenia i jednocześnie walczyć z chorobą, która ostatnio daje mi w kość. Ale dzięki Waszej pomocy, życzliwości i wsparciu wiem, że nie ma rzeczy niemożliwych, a najpiękniejszym prezentem dla mnie jest uśmiech na twarzy Zosi i Antosia. Dziękuję z całego serca....

Komentarze


  • Anonim - awatar

    Anonim

    09.08.19
    09.08.19

    Dużo sił życzę

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    19.06.17
    19.06.17

    powodzenia

  • Jola - awatar

    Jola

    18.06.17
    18.06.17

    Życzę Ci siły oraz dobrych i mądrych ludzi dookoła.

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    08.05.17
    08.05.17

    Jezu, ufam Tobie!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    25.04.17
    25.04.17

    Trzymam kciuki , powodzenia

12 234 zł z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 125 osób
Wpłać teraz
 
Sylwia Nowak - awatar

Sylwia Nowak

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 125

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
5
Izabela Targońska - awatar
Izabela Targońska
20
Joanna - awatar
Joanna
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1 000
Anonim - awatar
Anonim
20
Bea es - awatar
Bea es
8
Aneta - awatar
Aneta
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Kasia - awatar
Kasia
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij