Sylwia Silvia Socha
Jestem załamana, jest bardzo źle, moja głowa jakby były w nią wkłuwane tysiące igieł, boli, z rany nadal sączy się płyn surowiczy, nie wiadomo czy zastawka jest zakażona, na izbie nie zrobiono mi tomografu.
Zaczęłam mieć stan podgorączkowy. Rany na głowie, dziury bardzo kłują, znowu jestem osłabiona, problemy z równowagą, ze wzrokiem. Jestem załamana.
Nie wiem co już robić...
Moja neurochirurg do 17 stycznia urlop.
W czwartek rano komisja o rentę. Obym wytrzymała i nie znalazła się naurochorurgi na drugi zabieg.
Dlaczego mam takiego zawsze pecha, że po zabiegach dostaje zakażenia, rany się rozchodzą, wypływa dużo płynu, ropy z rany.
Ileż tego cierpienia. Nie dziwię się, że ludzie moc o chorujący, mają depresję, są osamotnieni, walczą sami, w smutku.
Za chwilę stracę mieszkanie które wynajmuje, nie stać mnie na opłacenie opłat do właścicielki, nie stać mnie już na nic w tym roku.
Ktoś mi ostatnio mądrze powiedział: Tobie ktoś musi podać dużą rękę abyś mogła stanąć na nogi, zreferować się, ktoś pomóc mocno finansowo. Marzenia, marzenia. Smutne, że z osób chorych się niektórzy naśmiewają, uważa, się takie osoby za nieporadne.
Z jednen dzień niech ktoś przejdzie w kogoś butach....




Już się cieszyłam, że przez 3,5 tygodnia odrosły mi trochę włosy. Doktor wczoraj ogolił mi znowu w jednym miejscu włosy, czyścił ranę, z rany ciągle wypływa płyn surowiczo-brazowy, jest zakażenie rany, obrzęk, krwiak który promieniuje do prawego oka. Znowu gorzej widzę.Jutro znowu na oddział do dyżurki lekarzy na neurochirurgie, abym już nie musiała czekać 3 godziny na izbie.
Zima, wiosna, lato będę chodzić w czapce, chustce.Mam równo ogoloną połowę głowy, nie dało się inaczej gdyż jedna dziura w czaszce jest nad czołem a druga nad uchem.















W niedzielę udałam się do szpitala onkologicznego, w poniedziałek miał być mój zabieg.Zostałam przygotowana do zabiegu.W międzyczasie w szpitalu wyszło, że mam hemoglobinę 7,7 dostałam 2 jednostki krwi + 1 jednostka osocza.Ze względu na to, że mam wodogłowie anastazjolog nie zakwalifikował mnie do zabiegu, musi być świeży rezonans głowy i konsultacja neurochirurgiczna ze zgodą na narkozę.Poszłam pełna nadziei, przygotowane jelito, a wodogłowie przeszkoda.Jestem chyba pierwszym takim dla nich przypadkiem, boją się mnie operować przez wodogłowie. Na zabiegu leży się głową w dół, może dojść do wzrostu ciśnienia płynu rdzeniowo-mózgowego w głowie.Nie chcieli robić konsultacji neurochirurgicznej w szpitalu, bo musieliby ściągać neurochirurga z innego szpitala. Odesłali mnie do domu. Kolejny termin zabiegu 10 czerwiec, jestem wpisana na listę rezerwową. Muszę szybko w dwa tygodnie zrobić rezonans głowy, mogę byc wezwana na zabieg w każdej chwili, bo czasami kobiety wyskakują z zabiegów.Niestety na fundusz czeka się na neurochirurga pół roku, ja nie mam tyle czasu aby iść na fundusz i potem jeszcze skierowanie na rezonans.Proszę pomóżcie mi zrobić szybko rezonans i konsultację neurochirurgiczną wtedy będę mogła poinformować szpital -mojego onkologa, że jest już komplet badań i szybciej będę wciągnięta na zabieg niż czerwiec.


-




------------------------------------























Matt
3maj się 💚 Dużo zdrowia 💛
Sylwia Silvia Socha - Organizator zbiórki
Dziękuję Ci 🩷
Anonimowy Darczyńca
Ściskam mocno, Maria 🙏❤️
Sylwia Silvia Socha - Organizator zbiórki
Dziękuję 🩷🌸
Piotr Tuszynski
Powodzenia :)
Sylwia Silvia Socha - Organizator zbiórki
🌸
Mika
🍀🍀🍀
Sylwia Silvia Socha - Organizator zbiórki
🩷🩷🩷🩷
Bronka
Zdroweczka moja droga Sylwio 🙏❤️
Sylwia Silvia Socha - Organizator zbiórki
Pięknie dziękuję, jest mega ciężko tym razem ten pobyt w szpitalu.