Zbiórka Walka o życie dla Mai i jej Taty - miniaturka zdjęcia

Walka o życie dla Mai i jej Taty Jak założyć taką zbiórkę?

Niemowlę w otuleniu, delikatny uśmiech i spokój.

Walka o życie dla Mai i jej Taty

28 966 zł  z 500 000 zł (Cel)
Wpłaciło 526 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Klaudia Sej - awatar

Klaudia Sej

Organizator zbiórki

Każdego wieczoru zasypiam z jedną myślą – oby jutro nadal byli ze mną oboje. Moja córeczka walczy o życie od dnia narodzin. Mój mąż walczy z jednym z najrzadszych i najbardziej agresywnych nowotworów. A ja każdego dnia próbuję uratować ich oboje.

Nigdy nie przypuszczałam, że przyjdzie mi prosić obcych ludzi o pomoc. Zawsze wierzyliśmy, że damy sobie radę. Dziś wiem, że bez wsparcia ludzi o dobrych sercach nie będę w stanie zapewnić mojej córeczce leczenia, którego potrzebuje, i jednocześnie towarzyszyć mężowi w jego walce z nowotworem.

Nasza córeczka Maja urodziła się z jedną z najrzadszych wad serca – zespołem Ebsteina. Jej serduszko było tak ogromne, że zajmowało niemal całą klatkę piersiową, nie pozostawiając miejsca na prawidłowy rozwój płuc co doprowadziło do hipoplazji płuc. Przez pierwsze dwa i pół miesiąca życia oddychała wyłącznie dzięki respiratorowi. 

Jeszcze w czasie ciąży usłyszeliśmy słowa, których żaden rodzic nigdy nie powinien usłyszeć. Lekarze nie dawali Mai praktycznie żadnych szans na przeżycie. Mimo to nie potrafiliśmy się poddać. Wierzyliśmy, że nasza córeczka będzie walczyć, a my razem z nią.

W czwartej dobie życia Maja przeszła pierwszą, niezwykle skomplikowaną operację serca. Po niej rozpoczęła się walka o każdy oddech i każdą kolejną godzinę życia. Doszło do licznych zapaści, z których lekarze z ogromnym wysiłkiem ratowali naszą córeczkę. Przez trzy tygodnie pozostawała w śpiączce farmakologicznej. Nie poruszała się, a z powodu bardzo niskiej saturacji jej skóra często przybierała siny kolor.

Po wybudzeniu okazało się, że przed Mają stoi kolejna, równie trudna walka. Aby mogła rozwijać się i zdobywać umiejętności, które dla innych dzieci są czymś naturalnym, potrzebuje intensywnej rehabilitacji.

W wieku sześciu miesięcy przeszła drugą operację serca. Dzięki niej jej saturacja wzrosła do około 80%, ale to nie oznacza końca leczenia. Potrzebne będą kolejne operacje serca.

Maja cierpi również na zespół Dandy’ego-Walkera – rzadką wadę ośrodkowego układu nerwowego, która wpływa na rozwój móżdżku. Choroba powoduje zaburzenia napięcia mięśniowego, problemy z rozwojem oraz wodogłowie - Mają ma to wszystko niestety. Każdy najmniejszy postęp wymaga wielu godzin rehabilitacji i pracy specjalistów.

Nasza córeczka nie je samodzielnie. Jest karmiona przez sondę do żołądka. Niemal po każdym karmieniu ulewa i wymiotuje. Nie możemy zostawić jej nawet na chwilę bez opieki, ponieważ istnieje ryzyko zachłyśnięcia. Każdy dzień to nieustanny lęk o jej bezpieczeństwo.

Maja wymaga specjalistycznego sprzętu medycznego, indywidualnie przygotowywanych leków, stałych kontroli u wielu lekarzy oraz regularnych wizyt u neurologopedy, fizjoterapeutów i innych specjalistów. W państwowej służbie zdrowia na część z nich czeka się miesiącami, a nawet latami. Dla Mai czas ma ogromne znaczenie. Każdy miesiąc zwłoki może oznaczać utratę szansy na kolejne umiejętności, dlatego jesteśmy zmuszeni korzystać z kosztownych wizyt prywatnych.

Jakby tego było mało, los postawił przed nami kolejne wyzwanie.

Tata Mai zachorował na bardzo rzadkiego i niezwykle agresywnego mięsaka. Choroba rozpoczęła się od guza lewej zatoki szczękowej. Aby ratować jego życie, lekarze musieli przeprowadzić rozległą operację, usuwając między innymi podniebienie, tkanki miękkie policzka, kość policzkową, dolną część oczodołu oraz górną część uzębienia. Kiedy wydawało się, że najgorsze jest za nami, nowotwór dał przerzut do żołądka. Konieczna była kolejna ciężka operacja, podczas której usunięto guz wraz z 2/3 żołądka i częścią jelita grubego.

To jeden z najrzadszych nowotworów. W Polsce praktycznie nie prowadzi się badań nad jego leczeniem, dlatego mąż pozostaje pod opieką specjalistów w Warszawie. Każda kontrola oznacza kolejne wyjazdy, kolejne zwolnienia z pracy i kolejne wydatki. Choroba odebrała nam poczucie bezpieczeństwa. 

Każdego dnia próbuję być silna. Opiekuję się ciężko chorą córeczką, wspieram męża w walce z nowotworem i jednocześnie staram się nie myśleć o tym, czy wystarczy nam pieniędzy na kolejne leczenie, rehabilitację, leki, dojazdy i codzienne życie.

Nigdy nie prosiłam o pomoc. Dziś robię to dla mojej rodziny.

Każda wpłata daje Mai szansę na wydłużenie jej życia, dalszy rozwój, lepszą i szybszą rehabilitację, wizyty u specjalistów. Każda wpłata pomaga również mężowi dotrzeć na kolejne konsultacje i skupić się na walce z chorobą, podjąć się nierefundowanych programów walki z nowotworem, plastykę twarzy, specjalistyczną rehabilitację, które mogą pomóc wygrać mu walkę a nie na tym, czy będzie nas stać na następny wyjazd.

Jeżeli nie możesz nas wesprzeć finansowo, proszę Cię o jedno – udostępnij naszą historię. Być może dzięki Tobie dotrze ona do osoby, która odmieni los naszej rodziny.

Z całego serca dziękujemy za każdą pomoc. Każda złotówka, każde udostępnienie i każde dobre słowo dają nam nadzieję, że nie jesteśmy w tej walce sami.

https://www.facebook.com/share/v/1EZ7rTvzHM/?mibextid=wwXIfr

https://www.facebook.com/share/p/19CsV8GAFm/?mibextid=wwXIfr

Aktualizacje


  • Klaudia Sej - awatar

    Klaudia Sej

    21.08.2026
    21.08.2026

    Małe kroczki, wielka nadzieja ❤️

    Ten tydzień przyniósł nam kilka małych powodów do radości. Po ostatniej aktualizacji, w której pisaliśmy, że Maja zaczęła podnosić się do siadu, pojawiło się jeszcze kilka małych kroczków naprzód. ❤️

    Maja zaczyna coraz częściej pokazywać nam swoje reakcje społeczne. To jeszcze bardzo delikatne i nie dzieje się często, ale dla nas każdy taki moment jest ogromny. Potrafi uśmiechnąć się do bajki, zaczyna po trochu interesować się zabawkami, które pojawiają się nad nią… a co dla nas szczególnie ważne – powoli zaczyna sama przekręcać się na brzuszek. Delikatnie, niepewnie, czasami tylko troszeczkę… ale jednak sama. A dla nas to naprawdę bardzo dużo. ❤️

    Każdy taki mały ruch jest dla nas jak wielkie zwycięstwo. Bo wiemy, ile Maja musiała przejść i jak wiele rzeczy wciąż jest dla niej trudnych.

    Mamy też cudowną wiadomość po badaniach w szpitalu. 🥹❤️
    Wątroba Mai wraca do normy. Nie jest już tak powiększona, jak wcześniej – nie zajmuje już niemal całej jamy brzusznej. Również wyniki badań krwi są dobre. To była dla nas ogromna ulga i jeden z tych momentów, kiedy po tylu trudnych dniach mogliśmy po prostu odetchnąć.

    Niestety, nadal musimy być czujni. Co 2–3 miesiące Maja będzie miała powtarzane badania, żeby sprawdzać, czy wszystko nadal jest w porządku i czy problem nie zaczyna wracać. Ale na ten moment możemy cieszyć się tym, że jest lepiej. ❤️

    I chyba właśnie to najbardziej trzyma nas przy sile – nasza mała wojowniczka. 🥹
    Jej jeden uśmiech potrafi zrekompensować nieprzespane noce, zmęczenie, strach i wszystkie trudne chwile, które towarzyszą nam każdego dnia.

    W międzyczasie staramy się również zrobić wszystko, co możemy dla mojego męża. Zaczęliśmy umawiać prywatne wizyty u specjalistów. Skontaktowaliśmy się również z lekarzem, który być może mógłby podjąć się tak skomplikowanej operacji i spróbować odbudować jego twarz. Przesłaliśmy już całą potrzebną dokumentację i teraz czekamy na decyzję lekarza, czy w ogóle podejmie się tak trudnego zadania.

    W sprawie onkologa nadal czekamy na informacje. Lekarze wciąż rozmawiają i podejmują decyzje dotyczące dalszego postępowania.

    Mamy więc w sobie jednocześnie ogromną radość, ale też dużo niepewności. Jednego dnia dostajemy powód do łez szczęścia, drugiego znów musimy czekać na kolejne decyzje i mierzyć się z tym, czego jeszcze nie wiemy.

    Ale dziś chcemy przede wszystkim podzielić się z Wami tym, co dobre. ❤️
    Bo choć dla kogoś z boku przekręcenie się na brzuszek, uśmiech do bajki czy zainteresowanie zabawką może wydawać się czymś zupełnie zwyczajnym, dla nas są to wielkie kroki naszej małej wojowniczki.

    Dziękujemy, że jesteście z nami. Za każde udostępnienie, każde dobre słowo i każdą wpłatę. To dzięki Wam możemy szukać dla Mai najlepszej pomocy, jeździć na kolejne konsultacje, rehabilitacje i badania, a także walczyć o zdrowie całej naszej rodziny. ❤️

    Maja pokazuje nam każdego dnia, że nawet najmniejszy krok może być początkiem czegoś wielkiego. 🥹❤️

    Jeśli możecie – zostańcie z nami i pomóżcie nam iść dalej. Każda, nawet najmniejsza wpłata, naprawdę ma dla nas ogromne znaczenie. ❤️

    Zdjęcie aktualizacji 196 968

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    18.08.2026
    18.08.2026

    Niech Was Pan Bóg błogosławi i strzeże.

  • ANNA O. - awatar

    ANNA O.

    11.08.2026
    11.08.2026

    trzymam kciuki za Waszą rodzinę

  • Ela i Dominis - awatar

    Ela i Dominis

    02.08.2026
    02.08.2026

    Modlimy się do Boga o zdrówko dla was🫶🙏

  • ANNA O. - awatar

    ANNA O.

    02.08.2026
    02.08.2026

    trzymam kciuki i modlę się za Was

  • Anna Pawlos - awatar

    Anna Pawlos

    06.07.2026
    06.07.2026

    Dużo zdrowia Grzegorz i Maja

28 966 zł  z 500 000 zł (Cel)
Wpłaciło 526 osób
Wpłać teraz Udostępnij
 
Klaudia Sej - awatar

Klaudia Sej

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 526

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
4
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
500
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
1
Richard - awatar
Richard
1
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail