Monika Bartkowska
Dawno mnie tu nie było…
Za tym milczeniem stoi coś więcej niż brak czasu. Moje życie to dziś codzienna walka o powrót do sprawności. Każdy dzień to ogromny wysiłek, ból, zmęczenie… ale też nadzieja, której się trzymam.
Ćwiczę każdego dnia. Czasem ledwo mam siłę, ale to właśnie te małe kroki dają mi energię, żeby iść dalej i się nie poddawać — nawet wtedy, gdy wszystko wydaje się przeciwko mnie.
Na ten moment moje ręce i nogi wciąż nie wykonują moich poleceń… To najtrudniejsze. Ale nie zamierzam się zatrzymać. Walczę dalej o siebie 💪
Dziękuję Wam wszystkim❤️









Marek
Wałcz chłopaku całe życie przed tobą nie poddawaj się wierzę w Ciebie
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się. PIOTR! Nie jesteś sam! Bądź cierpliwy, osiągniesz cel!
Marek
Nie poddawaj się Anioły czuwają ❤️
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia Piotrek
Alek
Nie poddawajcie się, jak widać po progresie - jest nadzieja. Wspieram was na odległość, bądźcie silni - bo warto. ❤️