

Leżę w szpitalu . Gringo że stresu dostał poważnego zapalenia pęcherza który spuchł tak że nie może się wysikac. 2 dni temu miał zagrożenie życia . Do tej pory wydałam już ponad tysiąc złotych . Codziennie chodzi na płukanie pęcherza . Nie poprawia mu się . Ze szpitala wychodzę w przyszłym tygodniu. Skończyły mi się pieniądze na przyszłe parę wizyt gdzie jedna kosztuje 200 zł. Nawołuje was do wspólnego uratowania moje ukochanego kotka.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!