
Witam. Jestem matką dwójki cudownych dzieci. 5 letniej Olki i 8 letniego Dawida.
Dawid zawsze odstawał z mową od reszty dzieci. Na moje prośby o diagnozę zawsze słyszałam od lekarzy, że wyrośnie, że to chłopak, że jeszcze ma czas.
Teraz kiedy zostało po TYLU LATACH zdiagnozowane u niego neurologiczne uszkodzenie słuchu, słyszę, ''nikt tego nie zauważył wcześniej?'', ''dlaczego się pani wcześniej z tym nie zgłosiła?", "wyrodna matka" itd.
W dobie Covidu zebranie pełnej dokumentacji i dostanie się do lekarzy graniczy z cudem. Syn musi mieć najlepiej codziennie zajęcia z neurologopedą. Wiecie Państwo ilu neurologopedów na nfz jest w Bydgoszczy? 1. Czekałam do niego pół roku. Po pół roku kiedy się stawiliśmy na wizytę, dowiedziałam się, że lekarza nie będzie. Pani doktor wzięła sobie chorobowe. Kolejny termin za 4 miesiące.
Załamana wróciłam do domu. Znowu zostało mi płakanie w poduszkę po nocach. Jak mam pomóc mojemu dziecku? Logopeda w szkole, oraz wychowawca klasy pomagają jak mogą w swoim zakresie ale nie posiadają umiejętności, które byłyby w stanie pomóc mojemu dziecku.
Czy ktoś z Państwa na zdalnym nauczaniu słyszał, jak jego dziecko jest wyśmiewane przez resztę klasy z powodu swojej nieudolności w czytaniu, albo wypowiedzi? Żadnemu rodzicowi tego nie życzę. Tego strasznego uczucia bezsilności i kompletnego braku pomocy od strony państwa w którym przyszło nam żyć.
Jedyna droga która nam pozostała to prywatne leczenie. Koszt takich 45 minutowych zajęć wynosi 100zł. Uzbierane 3tys. pozwoli nam na jakiś czas zapewnić prywatne lekcje i opiekę dla mojego dziecka.
Pierwszy raz zakładam tego typu zbiórkę, więc proszę o wyrozumiałość.
Błagam Państwa o pomoc.
Mama.


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.