Mały kotek w nacisłku, zapach światła i ziarna siana.

Na nowy start Leosia

40 zł  z 1 000 zł (Cel)
Wpłaciły 2 osoby w ciągu 1 dnia.
Wpłać terazUdostępnij
 


Maleńki Kudłatek z łańcucha... Zaczyna nowe życie!

TO NIE MA KOŃCA!
Kiedy w Polsce, w XXI w. znikną psy z łańcuchów?
Kiedy ta nasza mentalność w końcu dogoni rozum, wiedzę i po prostu elementarną empatię wobec zwierząt?

Tak, wiemy... Nawinie pytamy...

Przedwczoraj dotarła do nas informacja o maleńkim piesku na łańcuchu, któremu chcą pomóc Dobrzy Ludzie pomagający zwierzętom w potrzebie. Mają zgodę "właściciela" na zabranie go, tylko... NIE MAJĄ GO GDZIE UMIEŚCIĆ! Nie sztuką jest zabrać i zostawić w przypadkowym miejscu, albo w schronisku...

Kilka dni temu pożegnaliśmy Szymka...  Od razu pomyśleliśmy, że "przyroda nie lubi próżni" i  bierzemy Małego Kudłatka na miejsce Szymcia do Kaśki do PsiejBraci. Tym bardziej, że Kudłatek, tak jak Szymek może na tę chwilę mieszkać u Kaśki za zupełną darmochę.

Bo my wciąż jesteśmy totalnie pod kreską jeśli chodzi o kasę :(

Mały Kudłatek nie miał nawet imienia, a może miał, tylko "kochający pan" nie pamiętał?

Nazwaliśmy go Leoś.

Dnia 08.07.2026 przyjechał do nas. Troszkę wystraszony, troszkę przejęty wszystkim tym co się wokół niego dzieje, ale też w tym wszystkim ogromnie serdeczny i bardzo pragnący kontaktu z człowiekiem i... PSAMI!

Psy mieszkające u Kaśki bardzo fajnie przyjęły Leosia, ten również od początku zachowuje się wobec psów wzorowo. No i z miejsca zakochał się w naszej Misi vel Krzywej Głowie. Tak, tak. to maga nieuchronnie nadciągającej rui Misi :))

Kaśka dała Leosiowi chwilkę odetchnąć, oswoić się z nowym miejscem i jeszcze tego samego dnia pognali do lecznicy na przegląd i badania, bo przecież wiadomo, że "kochający pan" nie zadbał nawet o szczepienie p. wściekliźnie.

Ogólnie Leoś nie jest w najgorszej formie. Waży 5 kg, jest puchaty i nie widać, że jest troszkę za chudy, jest w wieku ok 10 - 11 lat, zatem urodził się pewnie w okolicach 2015 roku.

Już zafundowaliśmy Leosiowi:

- pobieranie krwi na pełny pakiet badań
- obcinanie ogromnie przerośniętych pazurków - ten zabieg najbardziej go zdenerwował
- chipowanie
- implantację suprelorinu (chemiczna kastracja), nie ma co czekać, niech hormony robią swoje, a kastrację chirurgiczną zrobimy później, już na spokojnie.
- szczepienie p. wściekliźnie.


Przed nami jeszcze badania kału i ewentualne odrobaczanie oraz kolejne szczepienia ochronne i doprowadzenie futerka do ładu i składu, a na końcu kastracja chirurgiczna.
Ale to już na spokojnie. Najważniejsze jest zrobione!

Już widać, że Leoś był przeganiany, przepędzany, ma odruch unikania, uciekania i przeciskania się między nogami, uchylonymi drzwiami, furtką. Zatem trzeba na to bardzo uważać, żeby odruchowo nie uciekł.

No i cóż, z dnia na dzień będziemy się lepiej poznawać i uzupełniać informacje na temat tego świetnego psa! Bo, że jest świetny, to wiemy od pierwszych chwil!

Teraz przede wszystkim potrzebujemy Waszego wsparcia w kosztach weterynaryjnych. Bo jak napisaliśmy wyżej, Kaśka na razie daje dom za darmo, zapas karmy mamy, więc teraz tylko "weterynarz" jest dla nas jedynym i niemałym kosztem.

Ogromnie Wam dziękujemy za każdą złotówkę przekazaną Leosiowi NA NOWY START!

Kontakt we wszystkich sprawach dotyczących Leosia
Kasia +48 606 962 357

40 zł  z 1 000 zł (Cel)
Wpłaciły 2 osoby w ciągu 1 dnia.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 2

Kinga Pawlikowska - awatar
Kinga Pawlikowska
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Add alt here
Dołącz do listy

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail