Dyzio ma niecałe 2 lata i jest u nas prawie rok. Poprzednia kotka była z nami ponad 10lat jednak z powodu początkowo złej diagnozy, a w późniejszym etapie zaawansowanym zapaleniu otrzewnej musieliśmy ją uśpić. Była to dla nas bardzo poważna i bolesna strata. Dla nas była jak członek rodziny , stwierdziliśmy, że żadne zwierzę już nam jej nie zastąpi. Jednak po roku doszliśmy do wniosku, że jednak brakuje nam kogoś kto będzie nas budził z rana żeby go „podrapać”. Zdecydowaliśmy się przygarnąć Dyzia od rodziny, w której jedno z dzieci miało na niego silną alergie. Jak odbieraliśmy go to był tak wystraszony, że kilka tygodni minęło zanim się do nas przekonał. Teraz budzi nas codziennie rano, każdego z osobna.
W ostatnim czasie zauważyliśmy że kuleje na tylną łapę, po szeregu badań okazało się że ma problemy z biodrem. Najgorsze jest to że okazało się również że ma przepuklinę brzuszno- osierdziową i tylko szybka operacja może mu pomóc. W worku osierdziowym zbiera się płyn, który w każdym momencie może stanowić zagrożenie życia Dyzia.
Niestety na same badania wydaliśmy sporą sumę, a sama operacja przepukliny z leczeniem wyniesie minimum 5tys, do tego dochodzi w późniejszym terminie, równie konieczna operacja biodra. Dyzio jest młodym i pogodnym kotem, zależy nam aby jak najdłużej był z nami i cieszył się zdrowiem. Operacja przepukliny musi odbyć się jak najszybciej, dlatego bardzo prosimy o pomoc, każda złotówka się liczy.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!