Tak wiele razem przeszliśmy. Tak wiele walk już wygraliśmy.
Były transfuzje ratujące życie. Były chwile strachu, niepewności i bezsilności. Była też ogromna radość, kiedy w ubiegłym roku udało nam się pokonać FIP. Wydawało się wtedy, że najgorsze mamy już za sobą.

Niestety los postanowił wystawić nas na kolejną próbę.
Po raz drugi przyszło nam stanąć do walki z tym samym przeciwnikiem. Tym razem jednak wszystko wydarzyło się w sposób, na który nikt nie był przygotowany. Wystarczyła zaledwie doba, by postępująca choroba doprowadziła do ostrej niewydolności wątroby, trzustki i dróg żółciowych.


Jeszcze nigdy nie mieliśmy do czynienia z tak agresywną i błyskawicznie rozwijającą się postacią FIP-u. Każda godzina miała znaczenie. Każda kolejna chwila przynosiła nowe obawy o to, czy Endżi zdoła przetrwać.

A jednak żyje.
To życie zawdzięcza wspaniałym lekarzom, którzy walczyli o niego w dzień i w nocy, nie poddając się nawet wtedy, gdy sytuacja wydawała się dramatyczna.



Teraz kolej na nas.
Przed Endżim najtrudniejsza walka, a przed nami ogromne wyzwanie, by zapewnić mu leczenie, którego potrzebuje. Nie wiemy, ile jeszcze przeszkód stanie na naszej drodze, ale wiemy jedno – nie możemy się poddać. Endżi już tyle razy pokazał, jak bardzo chce żyć. Dziś potrzebuje naszej siły, wsparcia i wiary, bardziej niż kiedykolwiek wcześniej.

Kurację rozpoczęliśmy od iniekcji, gdyż stan kota nie pozwalał na podanie leku w formie doustnej.

Każda pomoc, każde udostępnienie, każde dobre słowo dają nam nadzieję, a jemu szansę na dalszą walkę.
Z całego serca prosimy – pomóżcie nam zawalczyć o życie Endżiego. Bo dla niego ta walka to wszystko. A dla nas świat bez niego nie będzie już taki sam.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!