owner

Gaba Gawika

Organizator zbiórki

Zbiórka

Szanowni Państwo,

liczy się dla mnie każda złotówka. Każdy grosz stanowi krok w stronę mojej samodzielności, leczenia, rehabilitacji i wiary w to, że kiedyś stanę jeszcze na nogach…

Nazywam się Gabriela Chłosta-Kawala. Mam 60 lat, co jak się szybko okazało,
w naszym kraju stanowi wyrok w przypadku leczenia przewlekłej choroby.  Rok temu usłyszałam: Ma pani stwardnienie rozsiane, postać postępującą.
W „prezencie”od losu dostałam też dwa niedokrwienne udary mózgu, na wypadek
gdyby stwardnienie nie doświadczyło mnie wystarczająco ciężko.
A jednak takich trudności nie spodziewałam się w najgorszych snach…

Całe życie na nogach – treningi z trzema ukochanymi psami, konkursy pracy, pełna aktywność. Nagle nie mogę poruszać się o własnych siłach, oprócz narządu ruchu „wysiada” też kilka innych. Pojawia się całkowite uzależnienie od pomocy innych w codziennych czynnościach
i początek walki o częściowy powrót do zdrowia. Zaczynam jeździć po specjalistach, prosić
o leki, walczyć podczas piekielnie bolesnej rehabilitacji. Prawda jest gorzka: kosztowne rezonanse na własną rękę, wizyty u lekarzy, droga rehabilitacja. A nasze państwo daje mi lek, który pomaga w najlżejszych postaciach choroby (I linii), co stanowi dla mnie potwierdzenie, że muszę dać sobie radę sama – zebrać fundusze na niewiarygodnie drogie leki, fizjoterapeutę, na godne życie…
Ludzie starsi z diagnozą SM są w Polsce traktowani wyjątkowo olewczo.

Nieszczęścia chodzą parami
Wspomniane udary mózgu są – mam nadzieję – tylko przeszłością. Aby nie pojawiły się więcej w moim życiu, przeszłam zabieg założenia okludera (zamknięto mi ubytek w przegrodzie międzyprzedsionkowej serca). Pozostaje rozprawić się ze stwardnieniem, by móc jeszcze godnie żyć, a wciąż wierzę, że jest to możliwe.
Nigdy, przenigdy nie przypuszczałam, że będę prosić o pomoc znajomych, przyjaciół, a co dopiero – obcych mi ludzi. Ale wierzę, że dobro powraca, że zechcą Państwo troszkę mi pomóc w drodze do odzyskania minimum zdrowia.

W tej chwili wykonuję zastrzyki z leku o nazwie Copaxone.
Muszę uzbierać fundusze na leki mocniejsze, tzw. II linii (Tysabri to koszt 6600 zł za pojedynczy comiesięczny wlew – w ciągu roku to ponad 80 tysięcy złotych), na rehabilitację (ponad 4300 zł rocznie), na odzyskanie samodzielności, czyli modyfikację domu pod kątem wózka (3000 zł), urologiczne środki higieniczne (3000 zł rocznie), leczenie urologiczne (ponad 600 zł rocznie). Tragiczne sumy.

Zniwelowanie bólu, odzyskanie czucia, poprawa motoryki, kilka kroków w towarzystwie moich ukochanych psin – o tym marzę. Podobno warto marzyć.

Komentarze

  • Anonimowy Darczyńca

    22.05.17
    22.05.17

    Dla Gaby, dla zdrowia

  • Kuba i Marcela

    29.03.17
    29.03.17

    Gaba, dużo zdrowia. Trzymaj się.

  • Sebastian Wilk

    01.03.17
    01.03.17

    Powodzenia <3 Trzymamy kciuki <3

  • Bezproblemowy Facet

    26.02.17
    26.02.17

    Zyczymy zdrowia i energii do walki.

  • Magdalena Kaleta

    20.02.17
    20.02.17

    Wspieramy Cie całym sercem!!

owner

Gaba Gawika

Organizator zbiórki

Wpłaty - 222

  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    25
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Życzę dużo zdrowia.
    30
    Życzę dużo zdrowia.
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    200
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    60
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    2
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Anonimowy Darczyńca
    50
    Anonimowy Darczyńca
  • Avatar Marcela i Kuba
    50
    Marcela i Kuba
  • Avatar Izabela Kulczycka
    50
    Izabela Kulczycka

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Jak to działa?

1

Stwórz zbiórkę

Podaj kwotę, uzupełnij opis, gotowe !

2

Udostępnij

Zapraszaj do wsparcia zbiórki.

3

Zbierz pieniądze

Wykorzystaj najlepsze narzędzie w sieci.

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij

Obróć, aby zobaczyć stronę