Zbiórka ... bo gdzieś trzeba mieszkać... - miniaturka zdjęcia

... bo gdzieś trzeba mieszkać...

... bo gdzieś trzeba mieszkać...

4 876 zł z 35 000 zł (Cel)
Wpłaciły 73 osoby
Wpłać teraz
 
Kasia Kucharska - awatar

Kasia Kucharska

Organizator zbiórki

Półtora roku po pożarze
Pierwsze prace po pożarze wykonywane były w dużym tempie żeby jak najszybciej pozbyć się smrodu. Wynosiliśmy wszystko. Pełni sił, motywowani myślą …trzeba szybko zrobić remont i oddać przyczepę. Później – trzeba zdążyć przed zimą.
Nie zdążyliśmy przed zimą.
Rodzice w przyczepie mieszkali 15 miesięcy.
W tym czasie wyrzucili absolutnie wszystkie meble i sprzęty. Zbili wszystkie tynki, rozebrali  ściany wewnętrzne i „komin – winowajcę”, instalację co, wyrzucili stare podłogi i tony piasku spod nich.  Ekipa zdjęła dach. Trzeba było rozebrać boczną ścianę poddasza.  Przed domem rosły sterty gruzu i drewna z dachu. Pogoda nie pomagała – albo padał deszcz, albo były duże upały. Ale czas płynął i trzeba było  się spieszyć z remontem. Dom „straszył” swoim wyglądem, rodzice próbowali żyć w miarę normalnie – uśmiechali się, cieszyli ogrodem. Planowali prace, mierzyli, liczyli, wybierali materiały.
Ruszył remont: wstawiono nowe okna i rodzice wybudowali nowy komin. Pięknie oklejony płytkami stał się Ich dumą i radością. Wykopane  dołki  i nowe słupki pod taras  zmieniły  wygląd przed domem. Pocięte i uprzątnięte  drewno i rozplantowany gruz znacznie go poprawiły .
Rozpoczęły się prace typowo remontowe. Najwięcej zmartwień przysporzył dach. Dopiero trzecia ekipa postawiła konstrukcję dachu z tarasem. „Od góry” trzeba było uzupełnić ocieplenie zewnętrzne budynku. Teraz można było pokrywać dach.  To było nie lada wyzwanie. Folia, kontrłaty, łaty i wreszcie rynny i dachówka. Stara, ładna, ale bardzo ciężka. Na miarę możliwości pomagaliśmy rodzicom – i my, i przyjaciele. Nasz dziesięcioletni syn podawał dachówki przez okno dachowe. .  Gdy z powodu deszczu  nie można było pracować na zewnątrz trwały prace wewnętrzne. Wymiana instalacji elektrycznej, czyszczenie ścian, instalacja hydrauliczna.  Prace remontowe w piwnicy też były konieczne bo i tam wysoka temperatura dokonała zniszczeń. Nowa ściana boczna poddasza w pewnym sensie „zamknęła dom”.  Ostatnie dachówki i gąsiory rodzice układali po zachodzie słońca bo następnego dnia znów miał spaść śnieg. Trzeba było skończyć bo już Mikołaj szukał kominów żeby podrzucać upominki. Nowy komin rodziców też zauważył. Tak – przyszła zima. Święta.  Nie było łatwo żyć w przyczepie, ale na szczęście zima była dość łaskawa.
W domu dalsze prace:  ogrzewanie  podłogowe, wylewki i dach od wewnątrz. Łatwiej było układać wełnę mineralną pod dachem niż wnieść ją na poddasze. Ale kto – jak nie my.  Wieszaki pięknie zamontowane ułatwiały pracę Trzeba było „wykombinować” kominiarki i brać się do kolejnego wyzwania. Dwie warstwy wełny, folia i płyty karton – gips i dach ocieplony.  Obróbka okien dachowych wyszła bardzo profesjonalnie.  Bardzo ciężki dach sprawił trochę kłopotów, ale i z tym sobie  poradziliśmy.  Sufit parteru też  już jest podwieszony.
Przyszło lato tego roku, kolejne lato po pożarze. Po piętnastu miesiącach rodzice oddali przyjaciołom przyczepę i zamieszkali w domu – między rusztowaniami, warsztatem z narzędziami i stosem płyt kartonowo gipsowych na ściany. Śpią na dmuchanym materacu, który dostali od zaprzyjaźnionej osoby dobrego serca. Bardzo porządny, ale gumowy i zdarza mu się „gubić” powietrze. Wtedy trzeba go dodmuchać  kilkanaście razy w ciągu nocy. Znaleźć dziurkę nie jest łatwo, ale ile daje radości!
Jeszcze jest bardzo dużo do zrobienia. Jeszcze kuchnia i łazienka.  Rodzice mają zakupione płyty kartonowo gipsowe i płytki na podłogę. Potrzebne są  jednak jeszcze kleje, zaprawy, farby, szpachle, gniazda, przełączniki i oprawki elektryczne. Potrzebne są te „drobniejsze” rzeczy …ale też kosztowne i opał.
Już oboje rodzice są na emeryturze. Niestety nie mają emerytur wysokich, a spłacają kredyt zaciągnięty na remont. Prace teraz idą bardzo wolno. Rodzice „opadli” z sił i wstrzymują Ich bardzo finanse. Podupadli na zdrowiu.

Na miarę naszych możliwości pomagamy w ciężkich pracach i mniejszych zakupach,  ale bez Waszej pomocy nie damy rady pomóc skończyć remont

Tuż po...

15 kwietnia 2019 roku w pożarze, zniszczeniu uległo wszystko wewnątrz domu moich rodziców. Wszystkie sprzęty, meble, ubrania, pościel... wszystko. To, co się nie spaliło zniszczyła bardzo wysoka temperatura i gryzący, śmierdzący dym i sadze. Wszystkie tynki należało zerwać, stare, drewniane podłogi tam, gdzie nie spalone, też śmierdzą. Okna wymagają wymiany, ponieważ nie dają się domyć, a w niektórych popękały szyby. Drzwi wewnętrzne popsuła temperatura - okleina zżółkła. Wymiany wymaga instalacja elektryczna, gdyż część jej uległa spaleniu i nie da się określić, jaki wpływ na pozostałą część miała temperatura i nie jest bezpieczna. Instalacja centralnego ogrzewania również nie nadaje się do używania, ponieważ popękała i jest nieszczelna.

Od 15 kwietnia minęło trochę czasu... dotąd udało się opróżnić pomieszczenia z mebli i sprzętów, skuć tynki ze ścian i sufitu, oraz zdemontować podłogi. Wszystko to rodzice zrobili prawie całkiem sami, dzięki temu sprzątanie i przygotowanie domu do odbudowy nie generowało niepotrzebnych kosztów. Więcej niestety nie potrafią zrobić sami. Moja mama ma 63 lata i od ponad trzech lat zmaga się z depresją, mój tata ma 64 lata i jest po dwóch zawałach. Poza tym potrzebne są umiejętności i sprzęt, którym nie dysponują, a czas nagli... teraz rodzice mieszkają w pożyczonej od przyjaciół przyczepie, ale jest już połowa lipca, zima coraz bliżej. 

Lada dzień będą montowane nowe okna, tuż po nich zostaną zrobione tynki. Dach i wadliwy komin też są zdemontowane i wkrótce będą budowane nowe.

Część potrzebnych na odbudowę pieniędzy udało nam się zebrać na zbiórce w innym portalu, ale niestety mimo wielkiego zaangażowania darczyńców, to tylko część potrzebnej kwoty. (13131 zł zebranych z 87 000 zł potrzebnych.) Postanowiliśmy spróbować tutaj, ponieważ dzięki temu, być może, uda nam się dotrzeć do jeszcze większej ilości dobrych ludzi, którzy zechcą nam pomóc.

Zebranymi pieniędzmi zapłacimy za zrobienie tynków i wylewek. Bardzo proszę o wsparcie i udostępnianie,... bo gdzieś trzeba mieszkać, a zima coraz bliżej.


Wybierz kwotę


20 
50 
100 
200 
1 000 
Inna
Wpłać teraz
 Bezpieczne płatności online
4 876 zł z 35 000 zł (Cel)
Wpłaciły 73 osoby
Wpłać teraz
 
Kasia Kucharska - awatar

Kasia Kucharska

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 73

Lidia - awatar
Lidia
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anna - awatar
Anna
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Katarzyna - awatar
Katarzyna
50
Edward Tatarowicz - awatar
Edward Tatarowicz
200
Barbara Wysocka - awatar
Barbara Wysocka
100
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

Stwórz swoją
pierwszą zbiórkę

Nie czekaj, weź sprawy w
swoje ręce teraz!

Jak założyć zbiórkę na Pomagam.pl

Pomagam.pl to największy i najpopularniejszy w Polsce serwis do tworzenia internetowych zbiórek pieniężnych. Dzięki Pomagam. pl w łatwy i bezpieczny sposób zbierzesz pieniądze na dowolny cel, np. pokrycie kosztów leczenia, wsparcie znajomych i rodziny w ciężkich chwilach, realizację projektów społecznych, kulturalnych i biznesowych albo spełnianie marzeń.

Krok 1:Obejrzyj krótki film poniżej, który tłumaczy, jak działa Pomagam.pl.

Krok 2:Zbiórkę na Pomagam.pl przygotowujesz i publikujesz samodzielnie. Nie przejmuj się - założenie zbiórki trwa dosłownie kilka chwil i jest prostsze, niż myślisz (zobacz krótki film poniżej).

Krok 3:Dla swojej zbiórki wybierasz adres internetowy, pod którym będzie ona dostępna dla każdego, np. pomagam.pl/nazwazbiorki. Zbieranie pieniędzy polega na zapraszaniu jak największej liczby osób do odwiedzenia tej strony. Pomagam.pl pozwala automatycznie rozesłać zaproszenia e-mailowe, udostępnić zbiórkę na Facebooku, Twitterze itd. Od razu możesz przyjmować wpłaty. Konto do wypłat wskażesz później.

Krok 4:Wszystkie osoby odwiedzające Twoją zbiórkę mogą szybko i bezpiecznie wpłacać na nią pieniądze, np. przy użyciu przelewów internetowych, kart kredytowych, tradycyjnych przelewów bankowych, a nawet na poczcie! Wpłaty księgują się natychmiast. Wszyscy widzą, jaką kwotę udało się już zebrać, i mogą zapraszać do zbiórki kolejne osoby. Dzięki Pomagam.pl udostępnianie zbiórki na Facebooku, Twitterze lub e-mailowo jest niezwykle proste. Zbiórkę odwiedzają i udostępniają kolejne osoby i tak tworzy się efekt kuli śnieżnej.

Krok 5:Pieniądze ze zbiórki możesz wypłacać na konto bankowe w każdej chwili i tak często, jak chcesz. Wypłata pieniędzy trwa na ogół 1 dzień roboczy. Wypłata nie spowoduje zmiany stanu licznika wpłat na stronie Twojej zbiórki. Możesz dalej zbierać pieniądze, a zbiórka będzie trwać aż do momentu, gdy zdecydujesz się ją zamknąć.

Opłaty:Założenie i prowadzenie zbiórki w serwisie jest darmowe, jednak od zebranej przez Ciebie kwoty potrącimy niewielki procent na pokrycie kosztów promocji serwisu i kosztów operatorów płatności (łącznie - 7,5 % od zebranej kwoty). Są to jedyne opłaty, jakie poniesiesz ! Dzięki nim Pomagam.pl jest najskuteczniejszym narzędziem do tworzenia zbiórek pieniężnych w internecie. Nigdy nie pobieramy dodatkowych lub ukrytych opłat.

Prawda, że proste? To właśnie dlatego dziesiątki tysięcy osób prowadzi już swoje zbiórki na Pomagam.pl. Nie czekaj. Dołącz do nich teraz! Aby założyć zbiórkę, kliknij tutaj lub w przycisk poniżej:

Pomagam.pl wykorzystuje pliki cookies. Dowiedz się więcej

Zamknij