Chłopiec w szpitalu, z rurką tlenową i smutnym wyrazem twarzy.

Grześ walczy o życie

206 542 zł  z 400 000 zł (Cel)
Wpłaciły 1 863 osoby
Wpłać teraz Udostępnij
 
Tomasz Homoncik - awatar

Tomasz Homoncik

Organizator zbiórki

Prosimy, pomóżcie naszemu synkowi Grzesiowi w walce o życie i sprawność.

Grześ zmaga się z niezwykle rzadkim i bardzo agresywnym nowotworem mózgu – Atypical Teratoid/Rhabdoid Tumor (AT/RT). To jeden z najbardziej złośliwych guzów występujących u małych dzieci. Choroba rozwija się szybko i wymaga natychmiastowego, bardzo zaawansowanego leczenia.

Mimo ogromnej walki, jaką już przeszedł, wciąż jesteśmy na początku drogi.

To, przez co już przeszedł…

Nasz syn ma zaledwie 2 lata i 10 miesięcy, a już od pierwszych dni życia musiał mierzyć się z ogromnymi wyzwaniami.

Urodził się z Zespołem Taśm Owodniowych, co oznaczało dla nas konieczność natychmiastowej walki o jego sprawność:

● intensywna rehabilitacja od pierwszych dni życia,

● liczne konsultacje specjalistyczne,

● prywatne operacje plastyczne, które były niezbędne, aby poprawić jego funkcjonowanie.

Wszystkie dotychczasowe koszty leczenia, rehabilitacji i operacji w dużej mierze pokrywaliśmy sami – z naszych oszczędności i bieżących dochodów.
Od pierwszych dni życia naszego synka robiliśmy wszystko, aby zapewnić mu jak najlepszą opiekę i szansę na rozwój.

Dziś jednak sytuacja całkowicie nas przerosła.

Choroba, która zmieniła wszystko

Po diagnozie guza mózgu nasz synek przeszedł operację częściowego usunięcia guza. Niestety nie było możliwe całkowite usunięcie zmiany – groziłoby to trwałym uszkodzeniem kluczowych nerwów.

Już teraz mierzy się z dramatycznymi konsekwencjami choroby:

● porażenie nerwu twarzowego – lewa strona twarzy jest sparaliżowana,

● nie domyka oka i nie działa aparat łzowy, co grozi uszkodzeniem wzroku,

● problemy z przełykaniem,

● zez i oczopląs,

● brak samodzielności ruchowej – nie siedzi i nie chodzi,

● wymaga całodobowej opieki i intensywnej rehabilitacji.

Dodatkowo doszło do wodogłowia, które wymagało pilnej operacji i wszczepienia zastawki do głowy. To jeszcze bardziej pogorszyło jego stan i codzienne funkcjonowanie.

Codzienność naszego synka to także stała, wymagająca pielęgnacja:

● oko, które się nie domyka, musi być regularnie zabezpieczane specjalnymi opatrunkami/komorą ochronną na noc,

● konieczne jest stosowanie maści i preparatów nawilżających, aby zapobiec uszkodzeniu rogówki,

● używamy licznych środków pielęgnacyjnych i medycznych, które pomagają mu funkcjonować każdego dnia.

To wszystko generuje stałe, powtarzające się koszty, które towarzyszą nam niezależnie od leczenia onkologicznego.

Niespodziewane sytuacje w trakcie leczenia

W trakcie obecnej walki z chorobą pojawiały się nagłe i poważne sytuacje:

● ciężkie zakażenie krwi, wymagające hospitalizacji i intensywnej opieki,

● nawracające infekcje, które komplikowały leczenie i wydłużały pobyt w szpitalu,

● po operacji nasz synek spędził tydzień na oddziale intensywnej terapii pod respiratorem, ponieważ jego płuca nie chciały samodzielnie funkcjonować.

Te doświadczenia pokazują, że leczenie naszego synka jest nieprzewidywalne i wymaga nie tylko ogromnego zaangażowania, ale też stabilnego wsparcia finansowego, aby móc reagować natychmiast i zapewnić mu bezpieczeństwo.

Dlaczego protonoterapia? 
Aktualne leczenie

Obecnie nasz synek rozpoczął chemioterapię, która jest pierwszym etapem walki z chorobą. Zgodnie z obowiązującym protokołem leczenia, kolejnym etapem powinny być naświetlania.

W przypadku tak małych dzieci kluczowe jest jednak zastosowanie protonoterapii, która jest znacznie bezpieczniejszą formą radioterapii i pozwala ograniczyć uszkodzenia zdrowych tkanek mózgu.

Niestety w Polsce:

● protonoterapia u tak małych dzieci praktycznie nie jest wykonywana,

● nie ma formalnej i technicznej możliwości przeprowadzania jej w znieczuleniu ogólnym,

● w przypadku naszego synka naświetlanie bez usypiania jest całkowicie niemożliwe.

Dlatego jedyną realną szansą na bezpieczne leczenie jest wyjazd do specjalistycznego ośrodka za granicą.

Specjalistyczna protonoterapia we Włoszech jest szansą by zatrzymać rozwój choroby i jednocześnie nie pogłębić uszkodzeń mózgu. To jedna z najnowocześniejszych metod leczenia, szczególnie ważna u tak małych dzieci.

Ze względu na wiek naszego synka:

● każde naświetlanie musi odbywać się w pełnym znieczuleniu ogólnym,

● codziennie potrzebna jest obecność zespołu anestezjologicznego,

● leczenie trwa kilka tygodni i wymaga stałej kontroli medycznej.

Dlaczego potrzebujemy tak dużej kwoty?

W naszym przypadku leczenie jest wyjątkowo złożone i obarczone dużym ryzykiem.

Musimy być przygotowani na wszystko.

Podczas pobytu za granicą może być konieczne:

● przeprowadzenie dodatkowych badań (np. rezonansu),

● hospitalizacja,

● kolejne zabiegi lub operacje,

● intensywna rehabilitacja,

● wydłużenie pobytu z powodu powikłań.

Przy tak ciężkiej chorobie nie da się przewidzieć wszystkich scenariuszy.

Cel zbiórki

400 000 zł

To kwota, która daje nam szansę nie tylko rozpocząć leczenie, ale też bezpiecznie je przejść.

Po latach samodzielnej walki o zdrowie naszego dziecka, dziś musimy poprosić o pomoc.
Koszty terapii i leczenia przekraczają nasze możliwości.

🙏 Każda pomoc ma znaczenie

Nasz synek każdego dnia walczy o coś, co dla innych dzieci jest oczywiste – o sprawność, rozwój i przyszłość.

My nie przestaniemy walczyć.
Ale bez Was nie damy rady.

Dziękujemy za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo. ❤️


Tomasz i Katarzyna Homoncik

Aktualizacje


  • Tomasz Homoncik - awatar

    Tomasz Homoncik

    27.08.2026
    27.08.2026

    Moi Drodzy,
    dawno nie było tutaj żadnego wpisu, ale to absolutnie nie oznacza, że u nas nic się nie dzieje. Wręcz przeciwnie – ostatnie tygodnie były dla nas bardzo intensywne i trudne.

    Dziś przeżywamy jednak bardzo ważny dzień dla naszej rodziny. 27 sierpnia mija dokładnie 10 lat od naszego ślubu. Nie wyobrażaliśmy sobie, że nasz pierwszy tak ważny jubileusz będziemy przeżywać w takich okolicznościach. Mimo wszystko najważniejsze jest dla nas to, że możemy spędzić ten dzień razem – z Grzesiem i naszą córeczką Matyldą. To właśnie takie chwile przypominają nam, co w życiu jest naprawdę najważniejsze.

    W ostatnim czasie otrzymaliśmy kilka telefonów i wiadomości od rodziny oraz znajomych z pytaniami, dlaczego tak rzadko informujemy tutaj, co dzieje się z Grzesiem. Prawda jest taka, że nie zawsze mamy czas, a czasami po prostu brakuje nam siły, żeby usiąść i wszystko opisać. Dziś postanowiliśmy jednak nadrobić zaległości.

    Ostatnie cztery tygodnie były dla Grzesia bardzo trudne. Dwukrotnie jego wyniki krwi bardzo mocno się pogorszyły. W najgorszym momencie liczba leukocytów spadła do zaledwie 40/µl, czyli wartości skrajnie niskiej. Przy tak głębokiej leukopenii organizm praktycznie nie ma możliwości skutecznej obrony przed zakażeniami.
    Grześ kilkukrotnie wymagał przetoczeń krwi i zastosowania immunoglobulin. W tym czasie przeszedł również dwie poważne infekcje, które przy tak bardzo osłabionej odporności stanowiły realne zagrożenie dla jego życia.

    Przez około dwa tygodnie przebywaliśmy razem w izolatce. Aby maksymalnie ograniczyć ryzyko kolejnego zakażenia, konieczne było zachowanie szczególnych zasad bezpieczeństwa. Praktycznie cały czas miałem na sobie maskę i fartuch ochronny. Był to dla nas bardzo trudny czas – szczególnie że każdy kolejny dzień przynosił niepewność, jak organizm Grzesia poradzi sobie z kolejnym zagrożeniem.

    Na szczęście dziś możemy powiedzieć, że jego stan jest stabilny, a wyniki i odporność zaczęły się poprawiać. I właśnie takich wiadomości chcemy się trzymać.

    Ostatnie tygodnie przyniosły również bardzo ważne badania. Grześ miał wykonane dwa rezonanse magnetyczne – 18 sierpnia rezonans głowy oraz odcinka szyjnego kręgosłupa, a 25 sierpnia rezonans pozostałej części kręgosłupa.

    Na oficjalne opisy nadal czekamy.
    Wiemy jednak, że podczas wstępnego oglądania rezonansu głowy lekarze zauważyli obszar, który wymaga dokładniejszej oceny. Na ten moment nie wiemy jeszcze, czym jest ta zmiana. Może odpowiadać zmianie o charakterze nowotworowym, ale może również być pozostałością po radioterapii – zmianą popromienną, która nie oznacza wznowy choroby.

    Dlatego dzisiaj nie mamy odpowiedzi na najważniejsze pytanie: czy w głowie Grzesia rzeczywiście pojawiła się choroba, czy widoczny obszar jest jedynie następstwem przebytego leczenia.
    Czekamy na pełny opis badania oraz ocenę specjalistów zajmujących się radioterapią. To właśnie oni najlepiej wiedzą, które obszary były napromieniane i czy to, co widać na rezonansie, może odpowiadać zmianom po leczeniu.

    Nie będziemy ukrywać – czekanie na tę odpowiedź jest dla nas ogromnym stresem. Jednocześnie staramy się zachować nadzieję i wierzyć, że wynik okaże się dla Grzesia dobry.

    Na opis rezonansu pozostałej części kręgosłupa również jeszcze czekamy. Mamy nadzieję, że będziemy go znali w przyszłym tygodniu.

    Wyniki tych badań są dla nas niezwykle ważne również z innego powodu. Od nich zależy kolejny etap leczenia Grzesia.
    Nasz synek zakończył podstawowy protokół leczenia guza AT/RT. Teraz lekarze muszą zdecydować, jak powinna wyglądać dalsza terapia. Jedną z możliwości jest zastosowanie bardzo intensywnej megachemioterapii, która jest niezwykle obciążająca dla organizmu. Drugą możliwością jest zastosowanie chemioterapii uzupełniającej, znacznie mniej obciążającej.

    Bardzo chcielibyśmy, aby stan Grzesia i wyniki badań pozwoliły lekarzom wybrać tę mniej obciążającą drogę leczenia. Marzymy po prostu o tym, żeby nasz synek miał trochę więcej siły. Żeby mógł funkcjonować, rehabilitować się, być w domu i spędzać czas z mamą oraz swoją małą siostrzyczką.
    Bo właśnie te zwyczajne chwile są dla nas dziś największym marzeniem.

    Ostatnie miesiące pokazały nam, jak kruche potrafią być rzeczy, które kiedyś wydawały się oczywiste. Zwykły dzień w domu, wspólna zabawa, sen we własnym łóżku czy możliwość spędzenia czasu razem całą rodziną stały się czymś, na co czekamy z ogromną tęsknotą.

    Dziękujemy, że nadal jesteście z nami.
    Dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie, wiadomość, dobre słowo, zainteresowanie losem Grzesia i przede wszystkim za modlitwę.
    Nie wiemy jeszcze, co pokażą dokładne opisy rezonansów. Nie wiemy, jakie decyzje podejmą lekarze i jak będzie wyglądał kolejny etap leczenia.
    Wiemy natomiast jedno – Grześ nadal walczy. A my razem z nim.

    Tomasz Homoncik

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    20.07.2026
    20.07.2026

    Pozdrawiam i wspieram modlitwą🙏❤️

  • Magdalena - awatar

    Magdalena

    13.07.2026
    13.07.2026

    Kochany Grzesiu, jesteś najdzielniejszy! Wracaj do sił i zdrowia! Cały czas jesteśmy myślami z Tobą, przesyłamy dużo dobrej energii i przytulamy mocno! Kubuś z mamą

  • Krzysztof Tretko - awatar

    Krzysztof Tretko

    26.05.2026
    26.05.2026

    Wszystkiego dla Was Kochani najlepszego. Przede wszystkim spokoju i nadziei bo to najważniejsze. Jestem z Wami I wierze ze Grześ bedzie kazdego dnia wracał do zdrowia. Choc droga daleka musi byc dobrze. A z okazji narodzin Coreczki skladam gratulacje i bardzo sie ciesze. Niech rosnie zdrowo!!!! Wszystkiego najlepszego!!!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    19.05.2026
    19.05.2026

    Polecam Grzesia dobremu Bogu🙏 Wiara czyni cuda.

  • Magdalena Brotoj - awatar

    Magdalena Brotoj

    10.05.2026
    10.05.2026

    Grzesiu jesteś najdzielniejszym maleńkim bohaterem! Przesyłamy dużo energii i sił do walki z chorobą i trzymamy kciuki za powrót do zdrowia! Pamiętamy o Tobie w modlitwie - Kubuś z mamą

206 542 zł  z 400 000 zł (Cel)
Wpłaciły 1 863 osoby
Wpłać teraz Udostępnij
 
Tomasz Homoncik - awatar

Tomasz Homoncik

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 1 863

Mirek - awatar
Mirek
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Add alt here
Dołącz do listy
BOŻENA SŁABY - awatar
BOŻENA SŁABY
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50
Tomasz - awatar
Tomasz
20
Tomasz - awatar
Tomasz
20
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100
Agnieszka Szostek - awatar
Agnieszka Szostek
200
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
100

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail