
Czasu nie starczy, aby opisać wszystko to co bym chciała. Lecz postaram się skrócić historię, która jest bardzo długa.
Każdy z nas wie, że nasze życie nie zawsze może być usłane różami i niestety u nas w rodzinie się o tym przekonaliśmy. Jestem jedną z córek, rodziny mieszkającej w małej miejscowości na Dolnym Śląsku. Zawsze byliśmy szczęśliwy, wiadomo były spory, ale rodzice zawsze chcieli dla nas dobrze. w 2010 roku, nasze życie zmieniło się o 100 % nasz tato zginął w wypadku samochodwym. Mama została z 4 dzieci sama, z marną wypłatą i rentą 1000 zł. To bardzo mało, a wydatki ogromne. Ale dawała rade, wiele odmawiała sobie, aby dać nam.
Lecz jesteśmy w takiej sytuacji, że za rok możemy zostać bez dachu nad głową. W sadzie toczyły się sprawy spadkowe. Byliśmy pewi swojej wygranej i myślelismy, ze wszystko bedzie ok. Niestety nic takie doskonałe nie było. Ciotka, córka naszego pradziadek odezwała się o swoją część i zażyczyła sobie od nas spłaty za wzniesienie współwłasności. Myśleliśmy, ze jestesmy na wygranej pozycji, poniewaaż mieliśmy kopie testamentu, w której zawarte było, że jedynym spatkobiercą domu jest mój tato. Niestety nie znaleźliśmy nigdzie orginału i teraz 24 czerwca zakończyły się sprawy, a nasza mama ma spłacić ciotkę i jej syna w kwocie 48000 zł do czerwca przyszłego roku.
Nie stć nas na taką sume, mama nie dostanie kretydu, a my nie bardzo mozemy jej pomóc. W planach ma wyjazd aby zarobić, ale na pewno nie da rady uzbierać całej sumy, tym bardziej, ze musimy mieć za o jeszcze żyć. Jeśli nie spłacimy ich w rok, stracimy dom
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!