
Julek ma 8 lat. Zamiast biegać po boisku i zbierać piegi na słońcu, każdego dnia walczy o coś, co dla wielu jest oczywiste — o bezpieczeństwo własnego ciała. Julek cierpi na padaczkę lekooporną, która nie odpuszcza. Nawracające napady atoniczne potrafią bez ostrzeżenia „wyłączyć” jego mięśnie, odbierając mu równowagę i przewracając go z pełnej wysokości.
W lipcu po kilku latach niepewności i wielokrotnych badaniach lekarze postawili bardzo trudną dla nas diagnozę Zespół Lennoxa-Gastauta (LGS) - rzadka i ciężka postać encefalopatii padaczkowej, która ujawnia się głównie w dzieciństwie.

Do tego dochodzi dziecięce porażenie mózgowe i zespół Chiari — choroby, które kradną siły, odbierają sprawność i wymagają stałej, wielokierunkowej opieki.
Niestety farmakologiczne leczenie nie pomaga, aktualnie Julek przyjmuje aż pięć bardzo silnych leków przeciwpadaczkowych.
Jedynym sposobem na opanowanie napadów jest neurochirurgiczna operacja hemisferektomii. Została zaplanowana na październik. Pozostaje nam modlić się aby przebiegła pomyślnie i uwolniła naszego Julka od napadów.
Każdy dzień to czujne nasłuchiwanie, czy kolejny napad nie nadejdzie za chwilę. To godziny rehabilitacji, konsultacji, badań i nieustannego szukania rozwiązań, które pozwolą Julkowi żyć bez strachu. Niestety, koszt tej walki jest ogromny: specjalistyczne terapie, dojazdy, turnusy rehabilitacyjne, sprzęt ortopedyczny, neurologiczne konsultacje, badania obrazowe i wsparcie psychologiczne.

Prosimy o pomoc. Każda wpłata — nawet najmniejsza — to realny krok do przodu: dodatkowy turnus, nowy sprzęt, bezpieczniejsza przestrzeń w domu, szansa na zmniejszenie liczby napadów i poprawę jakości życia.
Wasze wsparcie to dla Julka nie tylko liczby na koncie. To czas bez bólu po upadku. To więcej samodzielnych kroków. To oddech rodziców, którzy choć na chwilę mogą przestać bać się kolejnej nocy.
Jeśli możesz, podaj ten apel dalej. Opowiedz o Julku w pracy, wśród znajomych, w mediach społecznościowych. Dobro wraca — a dzisiaj może wrócić do chłopca, który najbardziej na świecie chce po prostu czuć się bezpiecznie, uczyć się, bawić i śmiać.
Julek ma przed sobą długą drogę, ale nie musi iść nią sam. Razem możemy zamienić bezradność w działanie, a strach — w nadzieję. Dołącz do naszej zbiórki i zostań częścią tej zmiany.
Dziękujemy za każdą złotówkę, dobre słowo i wiarę, że warto walczyć.
Rodzice Dzielnego Julka - Justyna i Sebastian
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anna Krygrowska
Dużo siły kochani w tym ciężkim czasie. Ufajcie, a zaświeci słońce ❤️☀️