
🐾 Balu dostał drugą szansę. Teraz musimy zawalczyć o jego zdrowie.
Przez cały rok Balu wisiał na półmetrowym łańcuchu na wysypisku śmieci.
Pół metra.
Tyle miał świata.
Nie mógł odejść, pobiec, schować się, znaleźć spokojnego miejsca. Jego codziennością był łańcuch, śmieci i samotność.
Kiedy do nas przyjechał, jego stan był tragiczny. Trudno opisać słowami, co zobaczyliśmy.
Ale Balu już nie jest tamtym psem.
Jest bezpieczny. Jest z nami. I pierwszy raz w swoim życiu ma szansę zobaczyć, że człowiek może oznaczać coś dobrego. ❤️
Jego psychikę naprawimy.
Dam mu czas, cierpliwość, spokój i miłość. Nauczymy go życia, którego nigdy nie miał.
Ale jest coś, czego nie możemy przeczekać.
❗ Musimy dokładnie zbadać jego zdrowie.
Potrzebujemy przeprowadzić pełną diagnostykę Balu, w tym tomografię głowy, aby sprawdzić, co dzieje się w jego organizmie i czy za jego stanem nie stoi poważna choroba lub problem neurologiczny.
Nie chcemy zgadywać.
Nie chcemy leczyć „na oko”.
Chcemy wiedzieć, co mu jest, żeby móc mu naprawdę pomóc.
Koszt diagnostyki, badań i tomografii to około 9 000 zł.
Dla nas to ogromna kwota.
Dla Balu to szansa na poznanie prawdy o jego zdrowiu i rozpoczęcie właściwego leczenia.
🙏 Dlatego prosimy Was o pomoc.
Potrzebujemy zebrać 9 000 zł na pełną diagnostykę Balu i tomografię głowy.
Jeżeli możesz — dorzuć choćby kilka złotych.
Jeżeli nie możesz wpłacić — udostępnij tę zbiórkę.
Każda złotówka i każde udostępnienie przybliża Balu do diagnozy.
Balu przez rok miał tylko pół metra życia.
Teraz chcemy dać mu całe życie.
Chcemy, żeby zamiast łańcucha miał własne legowisko.
Zamiast strachu — spokój.
Zamiast samotności — człowieka.
I zamiast cierpienia — zdrowie.
❤️ Pomóż nam zrobić dla Balu ten pierwszy, najważniejszy krok.
🎯 CEL: 9 000 ZŁ
🐾 Pełna diagnostyka + tomografia głowy
Balu już dostał szansę na życie. Teraz razem zawalczmy o to, żeby mógł żyć zdrowo.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Nie ma znaczenia , czy przyjechał z Albanii czy przyleciał z Marsa . Dla tych co nie mają pojęcia co dzieje się z psami w Albanii pozostawię informacje psy są tam wręcz torturowane tak jak i w Turcji więc okazanie serca dla tego malucha , nikomu nie zaszkodzi . Trzymam kciuki za niego . Dziekuje za pomoc im wszystkim.