Kamil Różalski
Moi Drodzy, na koncie jest już 8500 zł. Dziękuję za wpłaty i udostępnienia. Pierwsze rzeczy zakupię i zaprezentuje państwu jak uda się zebrać ok. 1/3 kwoty.
Nie mogę się doczekać. Dziękuję, że jesteście ze mną!
Wielu z Was zna moją historię-28 lat przepracowałem jako operator kamery w telewizji, tworząc obrazy, które oglądaliście w swoich domach.
Filmowanie i fotografia to nie tylko mój zawód, ale miłość i pasja.
Spór prawny z byłym pracodawcą, walka o prawdę i godność zakończyły się dla mnie wilczym biletem.
Od 5 lat nie mogę wrócić do zawodu, który był całym moim światem.
Te 5 lat to walka o przetrwanie. Zacząłem hodować kozy, z ich mleka robiłem pyszne sery, wkładając w to serce i każdą wolną chwilę. Pracowałem sam, bez wsparcia, całą żywność dla zwierzaków musiałem zakupić.
Gdy zabrakło pieniędzy na inwestycję wszystko runęło. Potem przyszła poważna operacja kolana - dwa lata bólu, bezradności i braku możliwości pracy.
Bieda w którą wpadłem, upokorzyła. chory kręgosłup i kolano nie pozwalało podjąć jakiejkolwiek pracy. Depresja wróciła jak bumerang a widmo utraty domu - wielopokoleniowej tradycji mojej rodziny - stało się realne. Wygrałem proces z bankiem, ale muszę spłacić ponad 250 tys. zł kapitału.
Szukałem pożyczkodawcy, by uratować dom i kupić sprzęt, który pozwoliłby mi wrócić do zawodu już nie w telewizji ale przy filmowaniu wesel czy produkcji filmów korporacyjnych czy reklamowych.
Nikt nie chciał pomóc na uczciwych warunkach.
Nie poddałem się jednak. Nie boję się pracy i nigdy nie bałem.
Kozy, które dały mi siłę w najgorszych chwilach, zostały ze mną i mają u mnie dożywocie.

Potrzebuję 150 tys. zł na sprzęt (kamery, obiektywy, lampy, mikrofony itp.), używane auto (do 15 tys. zł bo stare się rozpadło), rachunek za prąd, kurs montażu, kampanię reklamową usług.
Jeśli uda się zebrać więcej, kupię zestaw montażowy, by zarabiać lepiej.
Ważne jest bym zaczął zarabiać. Logicznym wydaje się to, bym robił to na czym znam się najlepiej.
Dzięki Wam wrócę do pasji, uratuję dom, odzyskam zdrowie i godność.
Każda złotówka, każde udostępnienie to dla mnie krok ku nowemu życiu.
Walczę nie tylko dla siebie. Walczę przede wszystkim dla moich dzieci.
Proszę pomóż mi, bym i ja kiedyś mógł pomagać (!) i z góry dziękuję za Wasze serca!
Moi Drodzy, na koncie jest już 8500 zł. Dziękuję za wpłaty i udostępnienia. Pierwsze rzeczy zakupię i zaprezentuje państwu jak uda się zebrać ok. 1/3 kwoty.
Nie mogę się doczekać. Dziękuję, że jesteście ze mną!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Krzysztof Łodyga
Tym razem na 7 już zbiórce zbiera pan na: Po nieudanej zbiórce zmieniam strategię. Skupiam się na montażu – mam już dożywotni soft i edytor. Teraz zbieram 25 tys. zł na mocny komputer, profesjonalny monitor, dyski, by ruszyć z pracą. Proszę o specyfikację sprzętu za te 25k. Pisze pan, że pokaże faktury, ale z poprzednich 6 zbiórek pan nie pokazał. Dlaczego tym razem mam uwierzyć, że będzie inaczej!? A darczyńców pytających o rozliczenia 200k straszy pan sądem, wyzywa i blokuje!
Waldemar
Panie Różalski na wielu zbiórkach i wpłatach na konto zebrał pan około 200.000 zł. Mimo obietnic i deklaracji nie rozliczył pan ani jednej złotówki ! Dlaczego okłamywał pan swoich darczyńców!? Po to aby wyłudzać kolejne wpłaty!? Proszę o wyjaśnienie sprawy. Na portalu X na pana własnym koncie można jedynie wyczytać wyzwiska i groźby wobec darczyńców, którzy zadają pytania o rozliczenia! A deklarowanych przez pana osobiście rozliczeń brak.
Bartosz
Panie Różalski dziś na portalu X gdzie promuje pan zbiórkę, tak jak 5 poprzednich zbiórek (Zrzutka.pl) ujawnione zostały dokumenty, że otrzymał pan 100k dotacji na otworzenie studia filmowego. Dlaczego zbiera pan więc ponownie, tym razem 150k natem sam cel !? Proszę o merytoryczną odpowiedź.
Retro22
Powodzenia! Niech Pan Bóg błogosławi.
Anonimowy Darczyńca
Panie Różalski, coraz trudniej zrozumieć, na czym polegają kolejne zbiórki. Wcześniej zebrał Pan blisko 50 tys. zł na przekwalifikowanie i na książkę, której nigdy nie wydano. Teraz pojawia się nowa zbiórka – na 150 tys. zł – znów z podobnym celem. Łącznie uzyskał Pan już około 200 tys. zł wsparcia od ludzi dobrej woli. To naprawdę duże pieniądze, a mimo to nie widać efektów ani rozliczeń poprzednich akcji. Darczyńcy mają pełne prawo oczekiwać przejrzystości. Proszę jasno przedstawić, co konkretnie zostało kupione, jakie były wydatki i dlaczego potrzebna jest kolejna tak duża kwota. Dlaczego nadal Pan nie pracuje, tylko organizuje kolejną zbiórkę?