
Merlin to kotka, którą porzucili jej właściciele, gdy wyjeżdżali za granicę. Zabrałam ją, żeby wysterylizować, ale kiedy ją zobaczyłam, byłam w szoku. Kotka była strasznie wychudzona, z silnym zapaleniem jelit i wysokim poziomem leukocytów. Tak zaczęły się nasze kręgi piekła.

Zrobiliśmy pełną diagnostykę, a ostatecznie wstępna diagnoza to enteropatia lub IBD. Wszystko to kosztowało nas niemało pieniędzy, ale o pomoc nie prosiłam — miałam nadzieję, że już niedługo wszystko się skończy. Kotka na diecie leczniczej czuła się dobrze i przygotowywałyśmy się do jej adopcji.
Jednak tydzień temu zauważyłam, że nagle wzrosła jej temperatura, a badania ponownie wykazały wysoki poziom leukocytów. Kotka stała się apatyczna i straciła apetyt. Ostatnie dni to dla mnie koszmar. Znowu zaczęły się wizyty w klinikach. Podejrzewałam FIP (na ten moment nie jest to jeszcze potwierdzone).







Obecnie wdrożono leczenie i konieczna jest stała kontrola weterynaryjna. Finansowo po prostu już sobie nie radzę. Kotka potrzebuje ciągłej opieki weterynaryjnej, diety leczniczej i leczenia. Będę ogromnie wdzięczna za każdą pomoc!
Wszystkie paragony i aktualności będę zamieszczać tutaj.
Załączam kilka ostatnich paragonów. Są wśród nich rachunki z kliniki (za badania USG, konsultacje i testy), a także rachunki z polskich sklepów za karmę. Większość karmy zamawiam w Polsce na adres mojej przyjaciółki w Przemyślu, a następnie odbieram ją, gdy transport dostępny. Dołączam również kilka zdjęć z ostatniego USG i rachunek z 8 listopada. Tego dnia Merlin odwiedziła weterynarza na kontrolne badanie krwi, które pokazuje, że już wraca do zdrowia! W środę, 12 listopada, mamy kolejne USG i badanie krwi. Oraz kilka zdjęć leków, które jej kupiłam.
















Wizyta u lekarza 12.11.2025


Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!