
Maluszek z firmy znaleziony w trawie jest najbardziej chory Może dlatego mama go zostawiła? Może w kocim świecie, rządzonym przez brutalny instynkt przetrwania, uznała, że nie zdoła go uratować, gdy uciekała przed niebezpieczeństwem? A może po prostu go zgubiła, a on, osłabiony, nie miał siły pójść za nią?
Oba oczka były zalecone ropą. Nosek zawalony, że trudno mu było oddychać.
Złoty Chłopak, który zabrał kociaka robił co mógł by mu pomóc. Wezwał też na ratunek Mamę, która takich kocich dzieci uratowała już setki.
KociTata starał się ratować malca, karmił go buteleczką i wycierał oczka, gdy przyjechałam po maluszka, było Mu troszkę smutno, że go oddaje. Choć wiedział, że najlepiej mu będzie u mamy.
Odjeżdżając rzuciłam na pożegnanie: tylko nie płacz a On że smutkiem w głosie odpowiedział : postaram się.
Kocięta były razem w pudełku by mama nie odrzuciła malucha.
Na szczęście kotki nie potrafią liczyć i mamusia zaczęła znów karmić wszystkie 4 maluszki.
Prosimy o wsparcie dla kociakow.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anna
❤️