Witam, mam na imię Bartosz i mam 18 lat. Jestem pasjonatem starej motoryzacji, głównie z lat 80-90. W 2020 roku postanowiłem zabrać się za spełnienie swoich marzeń i po skończonej pracy nad morzem zakupiłem Volkswagena Jettę z 1982 roku. Samochód był w opłakanym stanie, nie odpalał i był bardzo zjedzony przez rdzę. Tak zaczęła się przygoda, którą byłem bardzo podekscytowany. Rozpocząłem proces renowacji i naprawy. Auto było w jeszcze gorszym stanie niż myślałem, więc postanowiłem, że nie będę szedł w półśrodki i zrobię go tak jak chcę. Rozkręciłem Jettę praktycznie do śrubki i rozpocząłem spawanie i szlifowanie, poddałem samochód również odnowieniu blacharki i tapicerki a także naprawie silnika. Pamiętam nadal słowa mojego taty: „Trupa chciałeś-trupa masz”, jednak nie zniechęciło mnie to do dalszych działań. Włożyłem w to auto dużo serca i pracy, a tak właściwie to wszystkich emocji jakie można odczuwać. Gdy Jetta zaczęła wyglądać tak jak sobie wyobrażałem, wtedy zacząłem wyjeżdżać nią na drogę. Przyciągała uwagę każdego przechodnia, a wśród kierowców budziła naprawdę spore zainteresowanie. Nie obeszło się bez wypytywań o szczegóły. Brała udział w wielu zlotach charytatywnych i Motoshow samochodów zabytkowych. Wszystko szło po mojej myśli do felernego dnia, kiedy doszło do wypadku (28 stycznia 2022r.). Miałem w planach wyjazd z moją dziewczyną i przyjaciółką, akurat nie mieliśmy żadnego innego samochodu pod ręką, więc wybraliśmy się Jettką. Po drodze postanowiłem zatankować, w trakcie zwalniania do zjazdu na stacje w tył naszego auta wjechało Seicento, którego kierowca prawdopodobnie wpatrywał się w telefon podczas prowadzenia samochodu przez co nie zauważył zwalniającej Jetty. Bardzo zabolał mnie ten incydent, ponieważ poświęciłem temu samochodowi wiele miłości i czasu. Ubezpieczyciel najprawdopodobniej wypłaci 2 tysiące, co niestety nie wystarczy na przywrócenie auta do stanu w jakim było przed kolizją. Mam w planach do zrealizowania kupno drugiego egzemplarza Volkswagena Jetty. Chcę go odnowić bazując na mojej, już nie tak pięknej jak wcześniej, Jettcie. Przełoże z niej zdatne części i nadam kolejnemu klasykowi drugie życie. Sam nie jestem w stanie zebrać wystarczjącej kwoty na naprawę samochodu ponieważ jestem jeszcze uczniem i pracuję tylko weekendami.
Dziękuję z całego serca wszystkim wspierającym oraz tym którzy udostępnią tę zrzutkę. Zapraszam na instagrama: vw_jetta_neverendingstory gdzie wrzucane będą zdjęcia z okresu naprawy tego auta. Jeśli wartość zbiorki zostanie przekroczona, pieniądze przekaże na fundację Złombol!
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Jadzia A2
Szczerze to czuję się trochę jak w Twojej sytuacji bo podobnie uratowałem Jette przed złomem, tylko A2 z 1989 roku, włożyłem podobnie dużo pracy, czasu, pieniędzy i pełno nerwów straciłem, za to Jadzia dostała drugie życie i nie wyobrażam sobie żeby coś takiego stało się z moją, liczę na to że moja wpłata pomoże Ci na nowo odbudować samochód żeby dalej cieszył oko na ulicach, pozdrawiam.
Bartosz Procner - Organizator zbiórki
Dziękuję bardzo za wpłatę zrobimy wszystko żeby jetka wróciła na drogi
Lewy 80 b4
Mordeczko trzymaj jakiś grosz. Do zobaczenia na drodze