

Szanowni Państwo,
Z przykrością informuję, że sąd uznał mnie, Adriana Kocura, za winnego czynu określonego w art. 51 § 1 Kodeksu wykroczeń i wymierzył mi karę grzywny w wysokości 500 zł, a także zasądził 50 zł tytułem zryczałtowanych kosztów postępowania.
W związku z wyrokiem w tej sprawie będę się odwoływać, jednak mam uzasadnione obawy, że sytuacja po takim orzeczeniu będzie się powtarzać przy każdej organizowanej imprezie sportowej. W sezonie 2025 mamy zaplanowanych około 25 zawodów na torze we Wrocławiu. Jeśli za każdym razem zostanie nałożona na mnie kara grzywny, klub nie przetrwa tego sezonu – nie będzie nas stać na pokrywanie kolejnych kar ani na ryzykowanie pozbawienia wolności.
Cała sprawa jest absurdem – nie przeprowadzono żadnych pomiarów ani analizy, czy faktycznie hałas podczas organizacji zawodów był tak uciążliwy, jak twierdzi oskarżyciel. Co więcej, oskarżenie dotyczy rzekomego zakłócania spokoju 30 sierpnia 2024 roku w godzinach 10:00-15:00 poprzez głośne komentowanie imprezy, odtwarzanie muzyki i pracę agregatu prądotwórczego. Problem w tym, że tego dnia w tym miejscu w tych godzinach nie odbywały się żadne zawody, a ja sam przebywałem w odległości 100 km od wskazanego adresu!
Czy ktoś to zweryfikował? Absolutnie nie! Podczas składania zeznań na policji usłyszałem, że pokrzywdzony „nic nie musi udowadniać”, co pozostawia mnie w sytuacji, w której fakty i dowody nie mają żadnego znaczenia.
Walczymy nie tylko o sprawiedliwość, ale także o lepsze warunki dla dzieci
Od 4 lat wielokrotnie zwracaliśmy się do zarządcy terenu oraz Urzędu Miasta o zgodę na podłączenie prądu do toru, jednak do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej pozytywnej decyzji. Mimo to, nasz klub wciąż się rozwija – trenuje u nas kilkadziesiąt dzieci, które odnoszą ogromne sukcesy na arenie ogólnopolskiej. W sezonie 2024 zdobyliśmy złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski Żaków do lat 12 oraz 6 medali Indywidualnych Mistrzostw Polski. Jesteśmy największym miastem na speedrowerowej mapie Polski, a mimo to musimy trenować i organizować zawody w najgorszych warunkach w kraju. Jesteśmy jedynym klubem w Polsce, który nie ma stałego przyłącza do prądu i wody, nie mówiąc już o szatniach i zapleczu sanitarnym.
Na co zbieramy?
Postanowiłem walczyć dalej. Zbieramy środki na opłacenie adwokata oraz założenie sprawy cywilnej przeciwko rzekomemu pokrzywdzonemu, który kierował w moją stronę groźby. Dodatkowo, ta osoba od kilku lat prowadzi w swoim domu segregator ze zdjęciami nie tylko moimi, ale także trenujących dzieci, co budzi poważne obawy i wymaga podjęcia odpowiednich kroków prawnych.
Chcemy również zakupić nowe, cichsze agregaty prądotwórcze oraz wymienić nagłośnienie, aby jeszcze bardziej zminimalizować ewentualne niedogodności podczas organizacji zawodów.
Ta zbiórka to nie tylko kwestia finansów – to także pokazanie społeczeństwu, jak absurdalna jest ta sprawa. Skazano mnie na podstawie oskarżenia, bez jakichkolwiek dowodów, nie sprawdzając nawet, czy w ogóle byłem na miejscu zdarzenia. Nie możemy pozwolić, by takie sytuacje stawały się normą!
Jeśli chcesz nas wesprzeć, każda wpłata ma znaczenie!
Adrian Kocur
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Głowa do góry!
Filipmarcin WTS
Ci którzy są przeciw to ....Szkoda gadać. Lepiej żeby te dzieciaki wybijały szyby i hałasowały tym ludziom pod oknem. Walczycie
Maks
Walczymy razem
Emilia
Pomagamy !