Ten piesek nie miał prawa przeżyć. Malutki, około 10-kilowy, porzucony na pastwę losu przez swoich właścicieli.
Zaburzenia neurologiczne sprawiały, że kręcił się w kółko, przewracał, nie miał kontroli nad swoim ciałem. A oni czekali aż.. "zdechnie".

Tak właśnie powiedzieli. Nie wymieniali budy, nie dawali schronienia, bo liczyli, że pies sam „padnie”. A on żył. Żył i cierpiał w sposób, którego nie da się opisać bez ścisku w gardle. W jakich warunkach znaleźliśmy psa? Oto one.

Dzięki zgłoszeniu pani Joanny ze wsi pod Koninem, ruszyliśmy na pomoc.
To, co zobaczyliśmy, zostanie z nami na długo:
- pies żył we własnych odchodach, moczu i błocie,
- nie miał dostępu do wody,
- kojec bez zadaszenia, cały przesiąknięty brudem,
- „buda”, która była jedynie zbitką zgniłych palet, szmat i sklejki,
- pies całe dnie i noce na dworze, w zimnie, deszczu i upale,
- zaburzenia neurologiczne tak nasilone, że chodził w kółko i tracił równowagę,
- nikt nigdy nie zabrał go do weterynarza,
- wołał o pomoc - wył, szczekał, próbował żyć, choć wszystko wokół skazywało go na śmierć.
Ten pies był pozostawiony „na kredyt”, jak powiedzieli właściciele. Wierzyli, że „sam zdechnie”. Trzymany był w kojcu pełnym moczu, deszczu i gówien. A on z przekrzywioną głową żył i cierpiał.

Nie poddał się. Zabraliśmy go natychmiast. Nie można było czekać nawet minuty. Zabieramy go do przychodni neurologicznej i do szpitala dla zwierząt.
Jego stan jest ciężki - zarówno fizycznie, jak i psychicznie.

Przed nim:
- rezonans magnetyczny,
- badania neurologiczne,
- intensywna rehabilitacja,
- specjalistyczna opieka,
- leczenie bólu, stanów zapalnych i skutków skrajnego zaniedbania,
- zapewnienie mu ciepła, bezpieczeństwa i życia, jakiego nigdy nie znał.
Dlaczego prosimy o pomoc?
Bo koszty leczenia i utrzymania tego psa wykraczają poza nasze możliwości.
A on zasługuje na szansę. Zasługuje na życie bez cierpienia.
Zasługuje na to, by po raz pierwszy w życiu ktoś o niego zawalczył.
My to robimy.
Ale bez Was nie damy rady.
Potrzebujemy środków na diagnostykę, leczenie, rehabilitację, pobyt w szpitalu oraz późniejszą opiekę i karmę.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Gracjana
Serce pęka ! Ale jest już w dobrym miejscu, niewiele brakuje . Wysyłam dużo miłości dla niego ❤️
Anonimowy Darczyńca
Trzymaj się piesku 💔
piotr
powodzenia
Kamila MÜLLER
Trzymaj się Kochany,bądź dzielny i walcz
Anonimowy Darczyńca
Proszę pieseczku, nie poddawaj się, jesteś chciany i kochany❤️