
Tydzień temu pod naszą opiekę trafił kocurek znaleziony na jednym z wrzesińskich osiedli.

Szedł, przewracając się i nie był w stanie normalnie funkcjonować. Zauważyły go wspaniałe, pełne empatii dzieci, które nie przeszły obok niego obojętnie. Ich rodzice zgodzili się zabezpieczyć kocurka i tak rozpoczęła się walka o jego życie.


Jego stan był bardzo ciężki. Miał skrajnie niską temperaturę ciała i niewielką reakcję na otoczenie. Bałyśmy się, że nie da rady.
Jego ciałko pokrywała masa kleszczy i pchły. Natychmiast rozpoczęliśmy diagnostykę i leczenie. Badania, kroplówki, ogromna ilość leków i nieustanna walka o to, żeby jego organizm się nie poddał. Opiekunka czuwała nad nim dzień i w nocy.
Na szczęście z każdym dniem jest odrobinę lepiej. Wyniki nerkowe zaczynają się poprawiać, a kocurek powoli odzyskuje siły. Wciąż jednak nie wiemy, jak ogromne szkody zdążyła wyrządzić mu bezdomność i jak długo jego organizm będzie potrzebował, żeby wrócić do równowagi. Na szczęście testy na choroby zakaźne wyszły ujemne.
Dotychczasowe leczenie kosztowało już około 1200 zł, a walka wciąż trwa. Przed nami kolejne wizyty, badania, leki i opieka, których ten kocurek bardzo potrzebuje.

Wiemy, że zawsze możemy na Was liczyć. Dlatego po raz kolejny prosimy o pomoc.
Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża go do zdrowia i bezpiecznego życia, na które zasługuje.
Prosimy, pomóżcie nam dokończyć tę walkę. Nie pozwólmy, aby po tym, jak ktoś wreszcie zauważył jego cierpienie, zabrakło nam środków, by go uratować.
Dziękujemy za każdą wpłatę, udostępnienie i dobre słowo.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!