Poznajcie Wiki, miniaturową pinczerkę bez rodowodu. Mój mały psi przyjaciel niedawno obchodził swoje pierwsze urodzinki, więc tak naprawdę jest jeszcze trochę szczeniakiem, a trochę już młodym psem. Wiki została przygarnięta przeze mnie, gdy miała pięć miesięcy, ponieważ właścicielka nagle zachorowała i nie mogła już się zajmować tym małym, żywiołowym pieskiem. Wikusia uniknęła schroniska i zyskała myślę, że ciepły, serdeczny domek i właścicieli którzy ją pokochali. Niestety Wiki okazała się być delikatnym pieskiem. Najpierw zaczęła mieć problemy z jelitami. Wizyty u weterynarza, odwodnienie, potem specjalistyczne diety pomogły. Nadwyrężyły nasz domowy budżet, ale jeszcze było to do udźwignięcia. Ale to tylko czubek góry lodowej i preludium do tego, co przytrafiło się jej obecnie. Wikusia zawsze była wesołym, żywiołowym i charakternym pieskiem, który biegał i szalał po ogrodzie. Niestety, nawet krótko przystrzyżony trawnik okazał się być dla niej bardzo niebezpieczny. Pewnego dnia Wikusi wpadło do oczka suche źdźbło trawy i uszkodziło rogówkę. Weterynarz zlecił zakrapianie oka kroplami. Po około tygodniu oczko wracało do zdrowia, ale nagle któregoś dnia Wiki nie wstaje, nie je, nie pije, nie bawi się i nie otwiera oka. Piszczy z bólu, nie da się dotknąć. Wizyta tym razem u psiego okulisty. Po badaniach otrzymaliśmy informację: rogówka z rozległym keratomalacyjnym uszkodzeniem powodującym deformację i obrzęk warstw zrębowych. Rogówka rozmiękła i usztywniła się w patologicznym układzie. Zaproponowano opcję leczenia chirurgicznego. Koszt... bagatela... 4 tysiące złotych, do tego wizyty u psiego okulisty, leki... Zawrotny koszt leczenia jest dla mnie w tym momencie nie do udźwignięcia, chociaż bardzo kocham Wiki i chciałabym dla niej jak najlepiej. Póki co pozostał mi tylko wybór leczenia farmakologicznego, czyli najmniej skuteczna metoda w tym przypadku. Bez operacji bezpowrotnie straci wzrok w tym oczku. Czas działa na niekorzyść. Z dnia na dzień Wiki jest coraz słabsza, nie bawi, nie merda ogonem. Każdy najmniejszy dotyk okolic oka sprawia jej ból.
Dlatego bardzo Was proszę o nawet najmniejszą pomoc w uzbieraniu kwoty potrzebnej na leczenie mojej Wiki. Jeśli ktoś nie może pomóc finansowo, to bardzo proszę o udostępnianie zbiórki. Liczę na to, że wspólnymi siłami pomożemy tej młodej psinie przejrzeć na oczko.
Dziękuję z całego serca. Monika
Jak przebiega leczenie farmakologiczne?
24.07.2023 wizyta kontrolna. Po 10 dniach leczenia surowicą i innymi kroplami, postąpiło unaczynienie brzeżne rogówki. Oczko otwiera się lepiej, ale nadal jest bolesne. Deformacja rogówki ulega wygładzeniu.
02.08.2023 kolejna wizyta. Oczko pięknie się goi, ale na samym jego środku pojawia się na nowo deformacja rogówki :-( co nie wróży dobrze. W razie jej pogłębienia konieczne będzie zaszycie oka pod opatrunkiem z trzeciej powieki, aby naczynka miały szansę przerosnąć centrum rogówki. Koszt zaszycia oka ok.600,00/700,00.
Na dzień 05.08.2023 trwa obserwacja oka. W razie powiększenia się deformacji rogówki, jedziemy zaszyć oko.
Bardzo dziękujemy wszystkim za dotychczasową pomoc ♥️
21.08 kolejna wizyta. Oczko zagoiło się, co wprowadziło w zdumienie nawet samego weterynarza. Jest w innym kolorze, lekko białe. Lekarz powiedział, że to blizna na rogówce i tak już zostanie. Nie ma to większego znaczenia. Najważniejsze, że Wika widzi.
Znowu jest małym szczęśliwym pieskiem, a ja szczęśliwym właścicielem :-)
Dziękujemy za pomoc ;-)
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Wpłata nie jest możliwa po końcu zbiórki.
Zrób jeszcze jeden mały krok.
Nawet 1 zł może pomóc!