
Kochani,
Po rocznej tułaczce i pobycie w 6 warszawskich szpitalach, przypisywaniu mi wielu możliwych chorób nareszcie zdiagnozowano u mnie niebezpieczną dolegliwość. Kilka lat temu ugryzł mnie kleszcz, skutki boreliozy na którą zachorowałam i przeniosłam w trakcie ciąży na córeczkę Lenę, zniszczyły nam życie. Byłam u wielu specjalistów, miałam zrobiony cały szereg badań i niestety skutki są nieodwracalne. Borelioza wykryta w bardzo późnym stadium, spustoszyła mój organizm dotknęło stawy, mam problemy z chodzenie, i mdleję, schudłam 15 kg. Bywają lepsze i gorsze dni, czasem jeżdżę po domu na wózku inwalidzkim. Moja córeczka ma Zespół Ehlersa-Danlosa charakteryzujący się nadmierną wiotkością stawów jest po kilkukrotnym zapaleniu naczyn.Koszty naszej wspólnej rehabilitacji, konsultacji lekarskich i leczenia przekraczają miesięcznie 3000pl . Zwracam się z serdeczną prośbą o minimalne wsparcie w tej naszej walce z tą podstępną chorobą.
Dziękujemy Natalia i Lenka
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Aga i Leo
Walczcie wytrwale dziewczyny❤️
Andżela
Szybkiego powrotu do zdrówka :)
Ewa Baran
Życzę Wam kochane dużo zdrówka i siły w walce. ❤️❤️❤️