Marek Utzig
Cześć wszystkim,
To już końcówka mojej zbiórki — i chciałbym Wam przekazać ważną aktualizację.
Dzięki wdrożonemu leczeniu mój stan zdrowia ustabilizował się. Nie oznacza to, że choroba zniknęła czy że zniknęło ryzyko dalszych komplikacji, ale codzienność stała się spokojniejsza i bardziej przewidywalna. To ogromna ulga — i ogromna zasługa ludzi, którzy postanowili mnie wesprzeć.
Na ostatniej prostej potrzebuję już naprawdę niewiele, żeby zamknąć wszystkie najpilniejsze koszty: leki, badania i zabezpieczenie najbliższych miesięcy. To właśnie dzięki tym środkom mogę funkcjonować bez paraliżującego stresu, skupić się na leczeniu i normalnym życiu, zamiast na tym, skąd wziąć środki na kolejne wizyty czy pakiet badań.
Chcę też powiedzieć coś, co jest dla mnie bardzo ważne:
Wasze wsparcie — każde, nawet najmniejsze — miało realny wpływ na moje zdrowie i na mój spokój psychiczny.
Pomogliście mi przejść przez najtrudniejszy moment w życiu.
Daliście mi czas, którego naprawdę potrzebowałem.
Jeśli ktoś chciałby jeszcze dorzucić cegiełkę przed zakończeniem zbiórki, będę za to niezwykle wdzięczny. Zostało naprawdę niewiele do domknięcia, a każda wpłata pomaga mi ostatecznie zabezpieczyć najbliższą przyszłość.
Dziękuję za wszystko — za słowa, wsparcie, udostępnienia i obecność.
To nie jest tylko pomoc finansowa. To sygnał, że nie jestem w tym sam.
I to znaczy dla mnie więcej, niż jestem w stanie opisać.
Z wdzięcznością,
Marek
Hi everyone,
I’d like to share an important update — my fundraiser is coming to an end, and thanks to the treatment I’m currently on, my health has stabilized. The disease hasn’t gone away, and the risks are still there, but my day-to-day life has become calmer and more manageable. That alone has made a huge difference — and it’s possible largely because of the support I’ve received from all of you.
At this final stage, I need very little to cover the remaining essential costs: medication, tests, and securing the coming months. These funds allow me to focus on staying healthy instead of stressing about how to afford each next appointment or diagnostic package.
There’s something I really want to say clearly:
Your support — every single contribution, no matter the size — has had a real impact on my health and my peace of mind.
You helped me get through the hardest moment of my life.
You gave me time I genuinely needed.
If anyone would still like to contribute before the fundraiser ends, I would be incredibly grateful. There’s very little left to reach the final goal, and every bit helps me secure the immediate future once and for all.
Thank you for everything — your donations, your words, your shares, and simply being here.
This wasn’t just financial help. It was a reminder that I’m not facing this alone.
And that means more to me than I can put into words.
With gratitude,
Marek




Adrian Kuś
Trzymam kciuki, stary! 😘 Figurki Warhammera same się nie pomalują!
Anonimowy Darczyńca
Lecimy dalej, nie daj się Marek!
Jacque
Podbijam :)
Franciszek Wolf
Trzymam za ciebie kciuki aby wszystko u ciebie się ułożyło i byś mógł wieść długie spokojne życie
Anonimowy Darczyńca
Nie znam Pana osobiście, ale życzę Panu wytrwałości i nie poddawania się w walce o swoje zdrowie... Trzymam kciuki za Pana szczęśliwe i długie życie.....