Zbiórka Nawet nie wiemy co napisać... - miniaturka zdjęcia

Nawet nie wiemy co napisać... Jak założyć taką zbiórkę?

Młotek i żeliwne naczynie na drewnianym stole; brudny warsztat.

Nawet nie wiemy co napisać...

7 829 zł  z 9 000 zł (Cel)
Wpłaciło 135 osób w ciągu 11 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 


Ciężko pisać. Bardzo ciężki czas. Bardzo trudny. Bardzo dużo emocji i coraz mniej siły, żeby to wszystko opisać.

Fundacja Zwierzoluby z Inowrocławia odebrała interwencyjnie zwierzęta. W trakcie interwencji odebraliśmy telefon.

Mnóstwo gryzoni. Trzeba pomóc.

Zwierzęta zostały przeniesione przez organizację do innego pomieszczenia, a my przez kolejne 24 godziny wykonaliśmy i odebraliśmy mnóstwo telefonów i wiadomości.

Chcieliśmy pomóc wszystkim gryzoniom i królikom.

Były w syfie. Bez odpowiedniego żywienia, opieki i zaopatrzenia. Część rannych, część chorych. Mnóstwo osób się zaangażowało. Niewyobrażalna ilość emocji.

Trzeba zrobić wszystko, żeby ich nie zostawić.

Dobra. Damy radę. Mamy pomoc. Damy radę...

I tak przyjechało do nas:

- 18 chomików syryjskich

- 2 chomiki hybrydki

- 2 szczurki

- 4 akacjoszczury

- 4 burunduki

- 5 popielic

- 1 lotopałanka

- 9 świnek morskich

- 2 króliki

- 9 koszatniczek

Część zwierząt pójdzie dalej, do innych organizacji.

Na tę chwilę fundacja Rudaraija przejęli:

- 4 świnki

- 1 lotopałankę

- 5 chomików

A SPŚM

- 3 świnki.

Szykuje się też podróż dla kilku innych maluchów, ale to damy wam znać jak do niej dojdzie.

Obecnie czekamy również na przyjazd pozostałych 18 popielic. Tym samym opróżniamy pomieszczenie z gryzoni i królików.

Jesteśmy już po pierwszych wizytach weterynaryjnych.

Nie jest łatwo.

Wiele zwierząt jest pogryzionych, okaleczonych, potrzebujących leczenia weterynaryjnego i opieki behawioralnej. Od już.

Wszystkie są przerażone.

Zakrywamy klatki kocykami, żeby miały odwagę wyjść i jeść. Nie potrafią jeść normalnych dla swojego gatunku rzeczy.

Walczymy.

Przepraszam za krótki opis. Jesteśmy bardzo zmęczeni.

Czy musieliśmy?

Nie.

Czy musieliśmy?

Tak...

Myślę, że rozumiecie, co mamy na myśli.

Będziemy wdzięczni za wsparcie.

Jesteśmy zasypani lekami, inhalacjami, przemywaniem ran, ratowaniem oka, życia. Ratowaniem ich.

Czekamy na wyniki badań bobków. Boimy się, co będzie, jeśli do tego wszystkiego dojdą pasożyty.

Wiele samic ma podejrzenie ciąży.

Dzisiaj zabieg usunięcia ogona, bo kość jest zmiażdżona.

Walczymy.

Z pogryzionymi palcami, przerażonymi zwierzakami i wszystkim, co jest dookoła.

Ale wiecie co?

Czasami w tak złym świecie, wśród wielu martwych zwierząt, które tam były, znajdujemy Iskierkę.

Taką, przez którą poleciały łzy.

Bo nagle uświadamiasz sobie, jak wielu nie dało rady. Jak wielu nie przeżyło.

Jedyne dziecko, które przeżyło ten koszmar.

Nasza malutka, 15-gramowa Iskierka.

Ta mała kosia dała nam siły więcej niż wszystko inne.

Ona dała radę.

Żyje.

Więc może i my damy radę.

Będziemy wdzięczni za wsparcie, bo jest ciężko. I nie zapowiada się, żeby szybko było lepiej.

A pamiętajcie, że to nie są jedyni nasi podopieczni.

Reszta nie zniknęła.

Jest.

Możecie wesprzeć maluchy?

I nas...


Aktualizacje


  • ArbuZ - awatar

    ArbuZ

    22.09.2026
    22.09.2026

    To nie koniec inowrocławskiej interwencji...

    Jak się okazało, w mieszkaniu tego człowieka zostały jeszcze zwierzęta.

    Sanepid odkrył, że nie wszystkie zostały odebrane przez organizacje i zadzwonił z informacją, że w mieszkaniu nadal są maluchy. Niedługo później telefon trafił do nas.

    Przerażeni tym, że te zwierzaki zostały tam jeszcze tydzień po interwencji i nawet nie wiedzieliśmy, czy ktoś przez ten czas je karmił i poił, pojechaliśmy od razu je zabrać.

    Kiedy je zobaczyliśmy, od razu pojechaliśmy na cito do Sowy. Ogromnie dziękujemy doktor Macie, która została specjalnie dla nas po godzinach swojej pracy.

    Okazało się, że zwierzęta są przeraźliwie chude, poranione i odwodnione. Dostały kroplówki i leki przeciwbólowe.

    Trzy maluchy musiały zostać pod tlenem.

    Rokowania są ostrożne. Jest bardzo ciężko. Umawiamy zabiegi i trzymamy kciuki, żeby je przeżyły...

    Jest naprawdę bardzo źle.

    Wczoraj zabraliśmy ostatnie zwierzęta z tego miejsca.

    22 przerażone zwierzaki, które przez tydzień czekały tam sobie na śmierć.

    A my zrobimy wszystko, żeby przeżyły.

    Nie mamy już za bardzo siły, żeby napisać cokolwiek więcej.

    Prosimy o wsparcie, bo naprawdę jest źle.

    A my jesteśmy po prostu bardzo, bardzo zmęczeni. 😔

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Diana Homik - awatar

    Diana Homik

    22.09.2026
    22.09.2026

    Jesteście ratunkiem dla tych zwierząt! Jesteście wspaniali ❤️ trzymajcie się!!

  • Marta Fit - awatar

    Marta Fit

    22.09.2026
    22.09.2026

    Trzymajcie się! 🤍

  • Natalia K - awatar

    Natalia K

    22.09.2026
    22.09.2026

    Powodzenia. Trzymam kciuki za wszystkie maluchy. A wam życzę dużo siły do walki o ich życie i zdrowie

  • Anna Nowicka - awatar

    Anna Nowicka

    22.09.2026
    22.09.2026

    Siły, dużo Siły dla Was wszystkich.

  • Bernadetta - awatar

    Bernadetta

    22.09.2026
    22.09.2026

    Robicie niesamowite rzeczy, trzymam kciuki❤️

7 829 zł  z 9 000 zł (Cel)
Wpłaciło 135 osób w ciągu 11 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 135

Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
300 ZŁ
Karolina - awatar
Karolina
20 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Karolina - awatar
Karolina
30 ZŁ
Sabrina - awatar
Sabrina
20 ZŁ
Kacper - awatar
Kacper
200 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20 ZŁ
Oreo - awatar
Oreo
50 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50 ZŁ

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail