
Aktualizacja odnośnie zabiegu Ksawcia: przyszły wyniki hist-pat. usuniętych wycinków w jamy ustnej, i oprócz bakterii nie ma niepokojących zmian nowotworowych! Ksawcio musi być pod obserwacją, ale rokowania są bardzo korzystne :)


KSAWERY JUŻ PO ZABIEGU - dziękujemy wszystkim za ogromne wsparcie, bez Was nie mogłabym mu pomóc! Dodaję fakturę za zabieg.
23.02.2026: Musiałam przyspieszyć termin zabiegu ponieważ z pysia leje się nadal cuchnąca ropa :( Kwota zabiegu laserowego usunięcia zmian wyniesie około 1350 zł plus badania krwi przed narkozą (ok. 200 zł). Zabieg będzie przeprowadzony w Med-Wet w Bielsku- Białej.
Kwota obejmuje:
- usunięcie zmian przerostowych z jamy ustnej
- wysłanie wycinków tych zmian na badanie histopatologiczne aby wykryć pochodzenie zmian (np. czy to nie nowotwór)
Chciałabym mieć worek pieniędzy, dzięki któremu pomagałabym kotom i nie prosiłabym Was o pomoc, ale mam tylko miękkie serce, które nie pozwoliło mi zostawić go bez pomocy..
Już nieraz pomogliście mi ratować kiciulki mam nadzieje ze i tym razem mogę na Was liczyć i nie będę musiała odwoływać poniedziałkowej wizyty bo strasznie się tego obawiam :( do tej pory koszt leczenia Ksawerego wyniósł 1075 zł, a więc już przekroczyła kwotę zbiórki.
Bardzo Was proszę nie zostawiajcie mnie z tym samej, nie dam rady mu pomóc bez Waszej pomocy :(
20.02.2026: Podczas wtorkowego zabiegu Ksawery miał usunięte 3 ząbki. Testy fiv i felv wyszły negatywne. I to w sumie tyle dobrych wiadomości..Podczas zabiegu lekarz stwierdził przerośnięte błony śluzowe, które powodują duży dyskomfort u kocurka (przez co wystaje mu języczek) i zalecił uśnięcie tych przerostów, które standardowo można by było wykonać w tym samym dniu jednak podczas ekstrakcji i czyszczenia zębów dziąsła tak mocno krwawiły, że zabieg należy przeprowadzić laserowo aby od razu zamknąć naczynia krwionośne. Przychodnia nie ma takiego sprzętu więc musimy się umawiać do innej lecznicy. Za dwa tygodnie planuje powtórzyć kocurkowi badania krwi, które pierwotnie nie wyszły rewelacyjnie. Z racji, ze do tej pory był bezdomny i długo chodził z zainfekowanymi zębami i katarem, można podejrzewać że właśnie to jest przyczyną słabych wyników krwi. To niestety znów generuje kolejne koszty, a kwota zbiórki którą na początku założyłam już została przekroczona. Na razie jednak, póki nie znam kosztów kolejnego zabiegu i badań, nie podwyższam zbiórki. Z całego serca dziękuję osobom dzięki którym Ksawery mógł mieć usunięte bolesne ząbki i proszę, nie zapominajcie o Ksawerym, bo to nie koniec jego kosztownego leczenia
17.02.2026 Wreszcie dotarłam z Ksawerym na zabieg. Katar nie chciał ustąpić, pierwszy antybiotyk nie zadziałał więc został wdrożony inny, musiałam mu robić inhalacje, które bardzo dzielnie znosił. To fajny kocurek, bardzo grzeczny i proludzki.
Podczas wtorkowego zabiegu Ksawery miał usunięte 3 ząbki. Testy fiv i felv wyszły negatywne. I to w sumie tyle dobrych wiadomości. Podczas zabiegu lekarz stwierdził przerośnięte błony śluzowe które powodują duży dyskomfort u kocurka (przez co wystaje mu języczek) i zalecił uśnięcie tych przerostów, które standardowo można by było wykonać w tym samym dniu jednak podczas ekstrakcji i czyszczenia zębów dziąsła tak mocno krwawiły, że zabieg należy przeprowadzić laserowo aby od razu zamknąć naczynia krwionośne. Przychodnia nie ma takiego sprzętu więc musimy się umawiać do innego lekarza. Za dwa tygodnie planuje powtórzyć kocurkowi badania krwi, które pierwotnie nie wyszły rewelacyjnie. Z racji, ze do tej pory był bezdomny i długo chodził z zainfekowanymi zębami i katarem, można podejrzewać że właśnie to jest przyczyną słabych wyników krwi. To niestety znów generuje kolejne koszty, a kwota zbiórki którą na początku założyłam już została przekroczona. Na razie jednak, póki nie znam kosztów kolejnego zabiegu i badań, nie podwyższam zbiórki. Z całego serca dziękuję osobom dzięki którym Ksawery mógł mieć usunięte bolesne ząbki.



Gdyby ból miał głos, ten kot krzyczałby tak głośno, że usłyszałoby go całe miasto...
Znalazłam go przypadkiem. Bezdomny, brudny, zrezygnowany. Widok był tragiczny: potworny katar, ślina cieknąca z pyszczka i ten okropny zapach ropy, który nie zwiastował nic dobrego. Wiedziałam, że jeśli mu nie pomogę, on po prostu umrze w męczarniach, samotny, wciśnięty w jakiś ciemny kąt.
Wizyta u weterynarza potwierdziła moje najgorsze obawy. Aby w ogóle móc go zbadać, konieczna była sedacja – kocurek jest dziki, przerażony i nigdy nie poznał ludzkiego dotyku. To, co lekarz zobaczył w jego pyszczku po podaniu narkozy, odebrało nam mowę. Krwawiące dziąsła, zgniły, bolesny ząb i niepokojąca, bardzo źle wyglądająca zmiana w jamie ustnej. Jak długo musiał z tym żyć? Tygodnie? Miesiące? Każdy kęs jedzenia, każdy łyk wody, a nawet zamknięcie pyszczka musiało być dla niego torturą. Ten kot żył w nieustannym, przeszywającym bólu..

Podczas zabiegu kocurek został wykastrowany i pobrano mu krew do badań. Na szczęście płuca są czyste, co daje nam realną nadzieję, że wyjdzie z tego obronną ręką. Przed nim jednak długa droga: najpierw intensywna antybiotykoterapia, a potem operacja jamy ustnej. Nie mogłam zostawić bez pomocy w tym stanie. To byłby wyrok śmierci. Koszty diagnostyki w sedacji, badań krwi, zabiegu kastracji oraz dalszego leczenia są jednak ogromne i przekraczają moje możliwości.
Zwracam się do Was z prośbą o pomoc. Każda złotówka to krok w stronę życia bez bólu dla tego skrzywdzonego przez los zwierzaka. On już wystarczająco dużo wycierpiał. Pokażmy mu, że człowiek to nie tylko zagrożenie, ale też ratunek i ulga w cierpieniu. Na co zbieramy? Opłacenie wizyty, sedacji i badań krwi. Zabieg kastracji i sanację jamy ustnej.
Dziekuję!

Dodaję rozliczenie za dzisiejszą wizytę.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!