
YouTube: Robert Belgia – Ballada o moim pięknym synu
Jeśli chcesz naprawdę poczuć ten ból i tę historię – wejdź i posłuchaj.
Nazywam się Robert. Jestem ojcem, który stracił syna.
Orest przegrał walkę z uzależnieniem.
Ja przez 25 lat też byłem w tym samym piekle. Alkohol, narkotyki, dno.
Dziś jestem trzeźwy i mówię wprost: nie idźcie tą drogą.
Zbieram na pomnik dla mojego syna.
Ale to nie ma być zwykły kamień.
To ma być miejsce, które zatrzyma człowieka.
Miejsce, które zmusi do myślenia.
Miejsce, które powie prawdę.
Na pomniku będzie kod QR.
Skanujesz – i słyszysz historię mojego syna. Prawdziwą. Bez filtrowania.
Ta zbiórka nie ma granicy.
Bo każda złotówka to większy zasięg. Więcej ludzi, których można zatrzymać, zanim będzie za późno.
I chcę, żebyś wiedział jedno jasno.
Każda złotówka, która zostanie po postawieniu pomnika, nie zostanie dla mnie.
Zostanie przeznaczona na walkę z alkoholizmem i narkomanią.
Na realną pomoc ludziom, którzy dziś są tam, gdzie ja kiedyś byłem.
Wszystko będzie przeze mnie pokazane i udokumentowane.
Żebyś wiedział dokładnie, gdzie trafia każda złotówka.
Nie robię tego tylko dla siebie.
Robię to dla mojego syna.
I dla tych, których jeszcze można uratować.
Jeśli czujesz, że to też jest kawałek twojej historii –
dołóż swoją cegiełkę. Nawet symboliczną złotówkę.
To będzie nasz wspólny pomnik.
Nasza wspólna historia.
Ku pamięci. Ku przestrodze.
Nie popełniajcie moich błędów.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Denys
duzo sily, moj kumpel odszedl tak samo
Weronika
Panie Robercie jest Pan wspaniałym i mądrym człowiekiem. Życzę dużo siły i niech Pan pamięta, że gdzieś na szczycie góry wszyscy razem spotkamy się ❤️
Dorota Pach
Panie Robercie, jest Pan wspaniałym ojcem. Niestety czasami tak jest, że jednego rodzica serce musi popękać się na milion kawałków, aby urotować inne istnienia. Możnaby zadać pytanie, dlaczego to spotkało, akurat Pana? Dlaczego to akurat Orest?...Hmmm... Bóg ma w tym swój plan, a my, niestety nie znamy Jego planów. Obserwuję i podziwiam tę siłę, jaka jest w Panu, pomimo...Proszę się nie poddawać, robi Pan piękną rzecz....Cierpienie, ból stały się motywacją do czynienia dobra, przekuł Pan je w piękną misję. Osobisty Pana dramat, stał się katalizatorem pozytywnej zmiany, przekształcając ból w siłę oraz wartości. Na koniec życzę siły, bardzo dużo siły, w tym co Pan robi, a Orest...Oresta już pierwsze słowa ballady, poniosły ponad przemijanie, on już zawsze będzie w naszej pamięci- dzięki swojemu tacie. Życzę powodzenia Panie Robercie.
Alicja Gruszecka
Powodzenia panie Robercie ale na pewno się uda
Anita Wyszyńska
Robert bardzo Ci współczuję, jak doceniam co robisz teraz 🥰🥰🥰💪💪💪🤗🤗🤗