
Przez długi czas przychodził tylko do kociarni. Jadł do syta i znikał, wracając w sobie tylko znane miejsce. Tym razem było inaczej. Wszedł do przedpokoju i nie chciał już wyjść. Było widać, że bardzo źle się czuje, a silny mróz odebrał mu resztki sił. To właśnie zimno pokazało mu drogę do miejsca, w którym mógł uzyskać pomoc.
Korek ma bolesne nadżerki w pyszczku, mocno się ślini, ale mimo to zachował apetyt. Dzięki lekom przeciwbólowym je coraz lepiej. Niestety wykonane testy wykazały białaczkę (FeLV). Oznacza to, że będzie potrzebował domu bez innych kotów lub z kotem również białaczkowym.
To niezwykle spokojny, przyjazny i ufny kociak. Został już odrobaczony i odpchlony, jest kuwetkowy, a we wtorek czeka go zabieg kastracji. Przed nim jeszcze leczenie i przygotowanie do adopcji, aby mógł bezpiecznie trafić do kochającego domu.
Zima to dla nas wyjątkowo trudny czas. Mróz sprawia, że zwierząt potrzebujących pomocy jest coraz więcej, a nasze możliwości finansowe są ograniczone. Zmagamy się z poważnymi problemami lokalowymi i finansowymi i bez wsparcia osób o dobrych sercach nie jesteśmy w stanie dalej działać i ratować takich kotów jak Korek.
Bardzo prosimy o wsparcie leczenia i opieki nad nim. Każda pomoc ma ogromne znaczenie i realnie ratuje życie. Bez Waszej pomocy nie damy rady.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!