
Rumianek. Tak go nazwaliśmy. Delikatny, bezbronny i cierpiący.
Ale mimo wszystko bardzo chce żyć.
Skazany na eutanazję zdecydowanie za wcześnie.
Zachorował i świat chciał go przekreślić.
Dosłownie i w przenośni.
Właściciel chciał go uśpić. Był tego pewny, wyrok zapadł.
Dzięki oporowi weterynarza i, mimo wyroku właściciela, podjęcia się leczenia Rumianek ma szansę dalej żyć.
Mimo decyzji właściciela, weterynarz postanowił zawalczyć.
Dosłownie "posklejał" go z powrotem w całość dając temu kotu nadzieję.
Ten rozdział się jeszcze nie zakończył.
Rumianek ma niespełna 4 lata.
Dlaczego tak młode istoty muszą tak cierpieć?
Wypadnięty odbyt, skrajne osłabienie.
Niewiadomo jak się potoczy jego historia, ale my- jak zawsze o każdego kota- będziemy walczyć o Rumianka.
Zabieg ratujący mu życie był kosztowny, a kociarnia i tak ledwo wiąże koniec z końcem.
Do tego szczepienia, odrobaczenia, zachipowanie.
Kotów u nas jest coraz więcej, wydatki się mnożą, a pieniądze niestety nie.
Dlatego ruszamy ze zbiórką obejmującą 1000 zł na spełnienie podstawowych potrzeb Rumianka w zakresie weterynaryjnym.
Jeśli nie możesz dołożyć cegiełki od siebie, prześlij post dalej w świat.
Z góry dziękujemy za każdą wpłatę na naszego Rumianka ❤️
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!