
Nigdy nie sądziłam, że będę musiała prosić o pomoc. Zawsze starałam się radzić sobie sama. Dziś jednak wiem, że bez wsparcia nie dam rady zapewnić bezpieczeństwa i leczenia mojej rodzinie.
Jestem samodzielną mama 14-letniego syna z autyzmem i ADHD. Mój syn ma również poważną postępującą bardzo szybko wadę wzroku. Wymaga regularnych wizyt u okulisty, badań i częstej wymiany okularów. To nie jest wybór -to konieczność, jeśli chcemy spowolnić dalsze pogarszanie się jego widzenia. Gdy zakończy się jego dojrzewanie i przestanie już rosnąć będzie musiał przejść kosztowną operację oczu. Syn jest rehabilitowany w specjalistycznej placówce dla dzieci z autyzmem.
Opiekuję się też moją mama chorą na raka. Ma również duże problemy z chodzeniem, zawroty głowy, problemy z sercem i właśnie dowiedzieliśmy się, że trzeba wstawić rozrusznik serca. Miesiąc temu moja mama była w szpitalu, a ja nawet nie miałam jak jej odwiedzić, ponieważ odległość do szpitala to ok 50 km, niemożliwym było dostosować komunikację by dojechać, syna szkoła i powrót- serce się łamie... Mama nie jest w stanie przejść więcej niż kilkadziesiąt metrów. Wizyty u specjalistów odbywają się w różnych terminach i miejscach.
Mieszkamy na wsi. Do miasta mamy 17 km. Przez naszą wieś przejeżdżają tylko dwa autobusy dziennie- nie da się na nich oprzeć leczenia, szkoły i opieki. Bez samochodu jesteśmy po prostu uwięzieni. Mam obecnie bardzo stare auto rocznik 1999, które ciągle się psuje. Niestety koszty naprawy przerosły wartość auta znacząco. Nie stać mnie na nowe auto- chcę kupić sprawny samochód używany. Tyle mi wystarczy, by móc dowozić syna na rehabilitację i mamę na leczenie.
Nie pracuję zawodowo- jestem na świadczeniu pielęgnacyjnym, ponieważ opieka nad synem i mamą mi to uniemożliwia.
Utrzymuje też bardzo stary ponad stuletni dom. Od kilku lat mam poważną awarię kanalizacji- w kuchni nie ma odpływu. Rury były zbyt stare.. Naczynia myję w misce i wynoszę wodę do toalety przechodząc przez cały dom. Aby to naprawić konieczne jest skucie podłogi w kuchni i w łazience, wymiana rur i położenie nowej posadzki, ponieważ rury idą pod tymi dwoma pomieszczeniami w podłodze.. To podstawowe warunki higieniczne, bez których trudno normalnie funkcjonować.
Środki ze zbiórki zostaną przeznaczone na zakup sprawnego używanego auta na dojazdy na leczenie i wizyty specjalistyczne, wizyty lekarskie, badania i leczenie mamy i syna, regularna wymiana okularów i pełniejsza diagnostyka wzroku syna, niezbędne naprawy w domu (kanalizacja) aby zapewnić podstawowe warunki sanitarne.
Nie proszę o luksus. Proszę o możliwość dowiezienia dziecka na leczenie, mamy do lekarza i o warunki w których da się normalnie żyć. Każda złotówka to dla nas realna pomoc i ogromna ulga.
Dziękuję każdej osobie, która zdecyduje się nam pomóc-z całego serca-Basia
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Mateusz Smuś
Dużo zdrowia