
Cześć! Zacznę od tego, co być może dla wielu osób dyskwalifikuje mnie jako osobę mogącą prosić o pomoc finansową, ale rzeczywistość nie jest taka prosta. W każdym razie, wiem, że moja historia i moja prośba nie znajdą się na liście pomocowych priorytetów i słusznie, rozumiem to. Jestem lekarzem weterynarii, od ponad 4 lat starającym się utrzymać na rynku prowadząc własny, mały gabinet. Udaje mi się to, jednak tylko na poziomie ciągłego trybu przetrwania. Oczywiście branża ta potrafi zapewnić ludziom godne zarobki i stabilną sytuację, jednak nie każdy ma tutaj odpowiednio dobry start i możliwości, by w takiej pozycji się znaleźć. Dla osób, które nie przejęły praktyki rodzinnej lub nie miały odpowiednio dużego kapitału z takiego, czy innego źródła, sytuacja jest bardzo trudna. Oczekiwania i wymagania są ogromne i stale rosną (koszty również), a "dowożenie" dobrej roboty i jakości usług bez odpowiednich środków staje się coraz trudniejsze. Pracuję i żyję w pojedynkę (okej, z mocnym wsparciem mojego kota Bluesa), od dłuższego czasu będąc na granicy opłacania podstawowych rachunków i zobowiązań, jednocześnie nie pozwalając sobie na żadną nadprogramową konsumpcję i "luksusy", chyba, że zaliczamy do nich zakup paczki kawy mielonej. To wszystko pracując 6 dni w tygodniu, by mój gabinet dalej działał. Zdaję sobie sprawę ze tego, że prawidła rynku i rzeczywistość są brutalne, a czasami rozwiązaniem jest zamknięcie działalności, która stoi w miejscu i podjęcie się innego zajęcia, jednak ta praca jest dla mnie, a myślę, że i dla innych ludzi oraz zwierzaków (w tym wielu bezdomnych, głównie kotów, którym staram się pomagać w miarę możliwości) bardzo ważna i potrzebna. Wiem, że często padającą odpowiedzią jest "pracuj więcej, ciężej i mądrzej", ale uwierz mi, że staram się jak mogę. Zwracam się z prośbą do Państwa, do Ciebie i kogokolwiek, kto jest w stanie dołożyć się do moich starań o mocniejsze stanięcie na nogi i kontynuowanie wykonywania pracy, którą kocham, tu gdzie jestem. Środki pomogłyby mi w pierwszej kolejności uregulować powstałe zaległości oraz wykonywać regularne i szersze zamówienia lekowe/towarowe (co chociaż wydaje się oczywiste, wcale takie nie jest, kiedy dla hurtowni jest się malutkim graczem), a to bardzo usprawniło by moją pracę i wykonywanie usług. Dodatkowe środki, mogą pomóc mi dokonać inwestycji w potrzebny sprzęt, którego brakuje w moim gabinecie, a który jest już standardowym wyposażeniem praktyki wet. i jakiego wielu opiekunów zwierząt oczekuje. Będzie to też dla mnie ogromne odciążenie w kwestii dbania o zdrowie psychiczne i własny dobrostan, co nie jest łatwe przy zmaganiu się z moją obecną sytuacją. Jeśli rozumiesz moją sytuację i zechcesz wesprzeć mnie chociażby najmniejszą kwotą, będę bardzo wdzięczny, dziękuję! :)
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas


Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨
Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?
✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.
✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.
Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.
Kamila
Ja wiem ze to nie dużo, i mi głupio ze mogłam więcej, wieże ze uda sie tobie pokonać tą trudności, jak będę mogła bede regularnie wspierała 💪❤️
Iza
👍
Anonimowy Darczyńca
Powodzenia!!! Dziękuję za twoją bezpłatną pracę na IG, jedno z nielicznych kont które coś wnoszą w moje życie 🩷
Piotr Mazurowski
Nie mam ręki, nie mam nogi, daj mi zeta zapomogi :)
Miłosz
It ain't much, but it honest work. Jesteś po prostu dobrym człowiekiem. Tworzysz bardzo potrzebny kontent w internecie pośród otaczającej nas tandety, obłudy i wyzysku. Żałuję, że nie znam Cię osobiście. Byłoby mieć wspaniale takiego kolegę jak Ty. Trzymaj się tam mocno stary. Robisz dla tego małego świata dookoła znacznie więcej niż ja i wiele innych bardziej biernych osób i podziwiam Cię za to. Mam nadzieję, że wszystko Ci się ułoży. Trzymam za to mocno kciuki. Nie zmieniaj się. Jesteś dla tego świata bardzo cennym człowiekiem.