Mała dziewczynka przytulająca pluszowego misia.

750 gramów walki o życie

0 zł  z 40 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 

12 października 2021 roku nasze życie zatrzymało się w jednej chwili.

W środku nocy obudził mnie potworny ból głowy. Z każdą godziną było coraz gorzej. Pojechaliśmy z mężem do pobliskiego szpitala, wierząc, że lekarze uspokoją nas i odeślą do domu. Stało się jednak coś zupełnie odwrotnego…

W tamtejszym szpitalu niestety nie wykonano odpowiednich badań ani procedur mających na celu poprawę mojego stanu zdrowia.

Dzięki stanowczej reakcji męża przewieziono nas do szpitala o najwyższym stopniu referencyjności. Tam usłyszeliśmy diagnozy, które dosłownie ścięły nas z nóg: silny stan przedrzucawkowy, centralizacja krążenia płodu, zahamowanie wzrastania płodu, zagrażająca zamartwica wewnątrzmaciczna i bezwodzie.

Kilka godzin później lekarze walczyli już o życie naszej córki.

O 6:59, w 28. tygodniu ciąży, przyszła na świat nasza mała wojowniczka. Ważyła zaledwie 750 gramów.

Nie usłyszeliśmy spokojnego płaczu noworodka. Zamiast tego był strach, aparatura i słowa lekarzy przygotowujących nas na najgorsze.

Przez to, że dostała tylko jedną dawkę sterydu na rozwój płuc, nie potrafiła samodzielnie oddychać. Przez 5 dni respirator generował za nią oddechy, a kolejne 30 dni była na wspomaganiu oddechowym.

Z powodu braku odruchu ssania była karmiona pozajelitowo przez 41 dni.

Ze względu na niedojrzały układ pokarmowy doszło do perforacji jelita, a także martwiczego zapalenia jelit.

W pierwszych dobach życia córeczka zakaziła się sepsą, przez co rokowania były jeszcze poważniejsze.

Wykonano u niej wiele transfuzji krwi ze względu na anemię wcześniaczą.

Każdego dnia przez dwa miesiące patrzyliśmy, jak nasze maleńkie dziecko walczy o życie.

Dziś córeczka ma kilka lat i nadal codziennie mierzy się ze skutkami swojego dramatycznego startu.

Opóźniony rozwój mowy, a także opóźniony rozwój intelektualny, zaburzenia czucia głębokiego, a także problemy z przetwarzaniem sensorycznym, problemy z równowagą przez bardzo słabe mięśnie oraz mutyzm wybiórczy - to tylko kilka diagnoz, które ogromnie utrudniają codzienne funkcjonowanie.

Nasze życie od jej narodzin wyznaczają wizyty u specjalistów, terapie i kolejne diagnozy.

Neurologopeda, terapia SI, fizjoterapia, psycholog - to nasza codzienność.

Aby zapewnić córce opiekę i możliwość dalszego rozwoju, musieliśmy podporządkować temu całe życie rodzinne.

Byłam zmuszona zamknąć swoją działalność gospodarczą, ponieważ częste terapie, choroby i infekcje ciągle uniemożliwiają mi normalny powrót do pracy.

Proszenie o pomoc jest dla nas bardzo trudne, gdyż zawsze staraliśmy się zapewnić córce wszystko, czego potrzebuje. Niestety koszty regularnych, prywatnych terapii przerosły nasze możliwości finansowe, stąd wstydliwa dla nas prośba.

Każda wpłata pomoże nam sfinansować terapię, leczenie i specjalistyczną opiekę, które dają jej szansę na bardziej samodzielną przyszłość.

Dziękujemy z całego serca za każdą okazaną pomoc i słowa wsparcia, które dodają nam siły do działania!

Z góry serdecznie dziękuję za pomoc!
Marlena Mączyńska

0 zł  z 40 000 zł (Cel)
Heart icon
Dokonaj pierwszej wpłaty.
Każda złotówka się liczy.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 0

Heart iconDokonaj pierwszej wpłaty

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail