Dorota Filip
Pierwszy raz od roku Piotr usiadł na wózku. Nie, nie sam. Jeszcze nie. Trzeba mu pomagać, bo nogi wciąż odmawiają posłuszeństwa. Samo siedzenie też jest dla niego wyczerpujące. Organizm nie jest przyzwyczajony do pozycji pionowej, a zaburzenia napięcia mięśni i brak poczucia równowagi robią swoje. Trzeba go zabezpieczać pasem bo bezwiednie pochyla się na stronę porażoną udarem. Ale i tak udało nam się pojechać na krótki spacer i Piotr, pierwszy raz od wielu miesięcy, zobaczył świat. I to jest ten mały postęp, na który liczyłam. Pobyt w ośrodku dobiegł końca i rehabilitację musimy kontynuować w domu. Intensywnie, systematycznie i długo, bo to jest klucz do sukcesu. Mam nadzieję, że za jakiś czas znowu uda się umieścić Piotra w ośrodku.





Anonimowy Darczyńca
Dorotko, Piotrze niech siła i nadzieja Was nie opuszcza
Jerzy Hebda
Wracaj do zdrowia, Piotr Filip :)
Krzysztof H.
Niech Pan Bóg otoczy Was opieką i miłosierdziem.
Anonimowy Darczyńca
Piotrze, długo Cię nie widziałem. Pomyślałem, co u Ciebie... Wyrazy wsparcia dla Was obojga
Przyjaciel ze Starachowic
Piotrze, pamiętam wspólne rozmowy do białego rana, jesteś mądrym, wartościowym człowiekiem, musisz walczyć, dasz radę, trzymaj się chłopaku