Zbiórka Florka walczy o ze skutkami bezdomności - miniaturka zdjęcia

Florka walczy o ze skutkami bezdomności Jak założyć taką zbiórkę?

Rudy kot skulony w metalowej klatce

Florka walczy o ze skutkami bezdomności

280 zł  z 2 500 zł (Cel)
Wpłaciło 6 osób w ciągu 3 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Florka – bezdomność niszczy!

Otrzymaliśmy ostatnio taką wiadomość:

„Dzień dobry. Na pustych działkach w Łodzi przy ul. Pienistej przebywa kotka, raczej starsza. Jest dzika, choć podejrzewam, że kiedyś mogła być oswojona, bo na działce, gdzie ją widziałam kiedyś przebywał pan, który karmił tam koty. Kotka ma posklejane futro, chyba problemy z ząbkami i nie może się umyć, ale przede wszystkim ma ranę na głowie, strup, po którym chodzą muchy. Być może ktoś ją uderzył w głowę, bo chyba jest głucha, nie reaguje na hałas. Próbowałam ją złapać, ale nie udało mi się. Czy ktoś z państwa fundacji mógłby jakoś jej pomóc? Pozdrawiam.”


Nasza wolontariuszka skontaktowała się z panią, która do nas napisała i po chwili namysłu przeorganizowała tak swój dzień, by pojechać na miejsce z klatka łapką.  Niemożna było czekać i ryzykować, że kotka przestanie jeść i umrze gdzieś w okolicy. Na miejscu okazało się, że klatka łapka była potrzebna tylko do transportu kotki do lecznicy. Kotka była już w takim stanie, że można ją było wziąć ręką. Natychmiast pojechaliśmy do lecznicy. 

Okazało się, że na głowie jest stara rana, oskórowana (być może ropień, jakaś zmiana -ciężko było to ocenić, bo była już wiele razy rozdrapana przez kotkę). Kotka była wychudzona, odwodniona, miała dredy zamiast futra (które trzeba było wygolić), krwistoczerwone łuki podniebienne i oczywiście stan zapalny dziąseł. Na drugi dzień panie doktor zoperowały ranę na głowie i zrobiły badania krwi - w wynikach kiepskie nerki.

Przez kilka dni koteczka przebywała pod opieką lekarską w lecznicy, była nawadniana, dostała antybiotyk i leki na nerki. Rana goi się ładnie, koteczka zaczęła pięknie jeść i okazała się bardzo miłą kotką, z którą można wszystko zrobić, lubi też delikatne głaskanie.  Niestety przed nią długa droga, a po drodze musimy jeszcze zrobić ząbki, ale to dopiero za jakiś czas. Najpierw musimy ustabilizować nerki i podkarmić trochę malutką.

Dostała na imię Flrorka.

Z całego serca dziękujemy Pani Ani, która nie przeszła obojętnie obok koteczki. Tylko dzięki jej reakcji kotka otrzymała potrzebną pomoc.

Szukamy dla niej pilnie domu tymczasowego lub stałego, żeby ktoś miał na nią oko i troszczył się. Na działki na pewno nie może wrócić.

Bardzo Was prosimy o wsparcie finansowe dla Florki, żebyśmy mogli pokryć koszty badań krwi, zabiegu oraz jej leczenia i pobytu w lecznicy. Za każdą wpłatę jesteśmy ogromnie wdzięczni!

Ps. Gdyby ktoś z Was chciał dać jej dom tymczasowy lub chciał ją zaadoptować i potrzebował więcej szczegółów piszcie do Agnieszki: [email protected]

280 zł  z 2 500 zł (Cel)
Wpłaciło 6 osób w ciągu 3 dni.
Wpłać terazUdostępnij
 

Wpłaty: 6

Asia J. - awatar
Asia J.
50 ZŁ
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
50 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Aleksandra Krzyżanowska - awatar
Aleksandra Krzyżanowska
50 ZŁ
Regina S - awatar
Regina S
50 ZŁ
Aneta Maciejewska - awatar
Aneta Maciejewska
50 ZŁ
Add alt here
Dołącz do listy
Ania W. - awatar
Ania W.
30 ZŁ

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

fundraiser thumbnail
Załóż swoją zbiórkę

Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!

fundraiser thumbnail