
Drodzy!
29 września wydarzyła się tragedia. Dom mojego brata stanął w płomieniach, pochłonął dosłownie wszystko, wraz z wizją przyszłego życia. Dom, który był zwieńczeniem marzeń, ciężkiej samodzielnej pracy, masy wyrzeczeń i nadzieją na samodzielne życie.
Maksym jest pozytywnym młodym człowiekiem, który już wie, co chce robić w życiu i jakie przyjąć wartości. Jest żołnierzem. Nigdy nie odmawia pomocy, zawsze, kiedy znajomi, rodzina, przyjaciele, współpracownicy potrzebują wsparcia - podaje pomocną dłoń. U niego nie ma rzeczy niemożliwych, zawsze staje na wysokości zadania i się nie poddaje.
Wraz z narzeczoną oczekują syna - Jarosława, który powinien pojawić się już w grudniu. Pożar zniszczył nie tylko budynek, ale i całe wyposażenie oraz wszystkie rzeczy, które szykowali już dla syna. Zostali z niczym...
Dlatego zwracam się z prośbą o pomoc. Każda złotówka jest teraz cenna w próbie odbudowania ich przyszłości oraz w bieżącym funkcjonowaniu, zwłaszcza, że za moment pojawi się dziecko.
Wierzę w siłę chęci niesienia pomocy w tragedii i bardzo proszę o każdą formę pomocy.
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!