Joanna Szymańska
Drodzy,
niestety, jako że zbiórka stoi, musiałam odwołać zaplanowaną na 24.02. wizytę w klinice stomatologicznej. Czekam na ustalenie nowego terminu. Na ponad 300 wiadomości wysłanych tylko od początku tego roku nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Pisałam do firm, instytucji, osób medialnych, fundacji (również tych, które z założenia mają pomagać pacjentom z problemami stomatologicznymi). Tracę nadzieję na to, że moje leczenie w końcu będzie mogło wystartować. Czuję się coraz gorzej, drętwieją mi nogi, tracę w nich czucie. Doszły jeszcze problemy z oddawaniem moczu. Nie wiem, co jeszcze mam zrobić, żeby w końcu ktoś zwrócił na mnie uwagę. Wiem, że chciałabym po prostu, żeby przestało boleć. Nie da się tak żyć. Ktoś, kto nigdy nie przeżył czegoś podobnego nie zrozumie. Jak słyszę, że kręgosłup boli wszystkich, to szlag mnie trafia. Jasne, to choroba cywilizacyjna, ale nie każdy musi brać opioidy, żeby móc chociaż dotrzeć do toalety.
Miałam przez dłuższy czas odłożone 900 zł, które dzięki Waszej pomocy udało się zebrać, niestety w tym miesiącu musiałam użyć tych pieniędzy. Mija 8 miesięcy od kiedy jestem bez dochodu, mam długi u znajomych i przyjaciół, nie mogę pożyczać w nieskończoność, bo w końcu będę musiała to wszystko oddać, a musiałam zaopatrzyć kota w jedzenie i żwirek. Dodatkowo wczoraj byłam na wizycie u psychiatry, co oczywiście wiąże się z koniecznością wykupienia recepty.
Jest jeszcze jedna kwestia, o której chciałabym Wam tutaj napisać. Kilka dni temu rozmawiałam z moją dobrą znajomą i ta rozmowa spowodowała, że bardzo długo o tym wszystkim myślałam. Padło w zasadzie proste pytanie dotyczące pewnej grupy naszych wspólnych znajomych: "kto z nich Ci pomógł?". I wiecie co? Chciałabym powiedzieć, że wszyscy albo przynajmniej większość, ale niestety mimo, że grupa ta jest bardzo liczna, to na palcach mogę policzyć osoby, które mnie nie zignorowały i pomogły. I nie mówię tutaj o pomocy finansowej. Mówię o chociażby wsparciu dobrym słowem i pomocy w udostępnieniu linka. To pytanie i moja odpowiedź to było kolejne brutalne zejście na ziemię. Wiecie dlaczego? Bo ja dla tych osób zawsze byłam. Poświęcałam swój czas (nie powiem, że traciłam, bo jeśli coś daje nam radość, to nie jest to czas stracony), pieniądze, często nie takie małe, wspierałam obecnością, rozmową, dmuchałam w skrzydła. Ale kiedy ja znalazłam się w sytuacji, w której potrzebuję pomocy, wsparcia, to odbijam się od muru milczenia i ignorancji. Widzę, że wiadomości zostały odczytane, ale odpowiada mi jedynie cisza. I to boli. Bardzo. Bo jak mam oczekiwać pomocy i prosić o nią obcych ludzi, kiedy ci bliscy mają mnie gdzieś? Nie bez powodu mówi się, że "prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie". Przykro mi, że będąc w takiej sytuacji życiowej musiałam jeszcze odkryć, że pod płaszczykiem uśmiechów kryły się fałsz i obłuda. To zawsze boli, kiedy uświadomisz sobie, że ktoś był serdeczny tylko wtedy, kiedy miał z ciebie jakieś korzyści. Mnie zabolało to szczególnie mocno, bo naprawdę nie spodziewałabym się tego po niektórych z tych osób. Mam wrażenie, że kiedy to wszystko się skończy zostanie przy mnie dosłownie kilka osób. Może będę mogła je policzyć na palcach jednej ręki...
Dziękuję Ci, że otworzyłaś mi oczy. To było brutalne, ale bardzo potrzebne i oczyszczające.
Fiodor Dostojewski mówił: „Nie pokonujcie oceanów dla ludzi, którzy nie przeskoczyliby dla was kałuży”.
Teraz już wiem, że nie było warto, ale dzięki temu wiem też, że więcej tego nie zrobię.
Bardzo Was proszę o udostępnianie linka. Jeśli możecie poprosić w Waszych miejscach pracy/nauki o wywieszenie plakatu- napiszcie do mnie, podeślę plik.
Błagam... Ja naprawdę chcę już tylko wyzdrowieć.
Ściskam 💙
Asia

























Anonimowy Darczyńca
Niech przynajmniej mniej boli
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Jesteś niereformowalna 🥺 DZIĘKUJĘ 💙
Mateusz
Powodzenia.
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Dziękuję 💙
Dorka
Trzymaj się!
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Dziękuję 💙
Nika
Trzymaj się!
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Dziękuję 💙
Anonimowy Darczyńca
Wracaj do zdrowia.
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
🥺💙💙💙