Joanna Szymańska
Drodzy,
krótka aktualizacja tego, co u mnie.
Zgodnie z tym, co zostało zaplanowane, 27 maja odbyło się pierwsze z trzech badań sądowo-lekarskich i było to badanie przez biegłego neurologa. Ile mnie to wszystko stresu kosztowało, to jest jakaś masakra. Całość trwała około 45 minut: najpierw wywiad, zapisywany dokładnie słowo w słowo, a później standardowe badanie neurologiczne. Myślałam, że zejdę na tej kozetce, ale trzeba przyznać, że pan profesor był zdecydowanie bardziej delikatny. Nie mam jeszcze wydanej żadnej opinii, ale chyba jestem dobrej myśli. Wg tego, co napisano w internecie, jest biegłym sądowym nieprzerwanie od 1983 roku więc zakładam, że zna się na rzeczy. Kiedy odbędą się pozostałe badania? Też bardzo bym chciała wiedzieć. Po rozmowach z innymi pacjentami na korytarzu stwierdzam, że niestety Sąd na wszystko daje sobie bardzo dużo czasu.
Minął już równo rok odkąd ZUS nie wypłaca mi renty i tym samym rok, odkąd jestem całkowicie pozbawiona własnych środków do życia. Ostatnio poszłam do sklepu i widocznie źle coś policzyłam, bo przy kasie okazało się, że brakuje mi pieniędzy i muszę coś odłożyć. Było mi tak wstyd... I naprawdę, jak jeszcze raz od kogoś usłyszę, że mam się "wziąć za robotę" to chyba wezmę i wyjdę z siebie. To naprawdę nie jest nic przyjemnego kiedy nie możesz normalnie zrobić podstawowych zakupów i nawet nie wyobrażacie sobie, jak bardzo chciałabym pójść do pracy.
Dzisiaj miałam kolejną wizytę u psychiatry, co za tym idzie mam kolejną receptę i aktualnie całe 18 groszy... Na szczęście mam jeszcze leki w zapasie. Przynajmniej te przepisane, bo wszelkiego rodzaju witaminy i suplementy skończyły mi się w zeszłym tygodniu.
Jeśli chodzi o wizyty u psychologa, to do tej pory byłam na jednej, dwie kolejne przepadły. 13 maja na chwilę przed wizytą dostałam telefon, że pani psycholog coś wypadło, z kolei 3 czerwca to ja musiałam odwołać wizytę, bo obudziłam się z takim bólem głowy, że miałam wrażenie, że mózg wypłynie mi uszami. Kolejna zaplanowana jest na najbliższą środę. Mam nadzieję, że tym razem nic nie stanie na przeszkodzie.
To tyle z "nowości", bardzo Was proszę o udostępnianie zbiórki. Aktualnie nie mam tutaj do wypłaty żadnych środków, każda Wasza pomoc jest na wagę złota.
Ściskam 💙
Asia
















Anonimowy Darczyńca
Pracuję w gabinecie kilka dobrych lat. Szczerze te koszty leczenia stomatologicznego są mocno naciągane. Polecam znaleźć inną klinikę. W Poznaniu 80/90 tysięcy za all in 4 na górę i dół. Proszę się zastanowić :)
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Dzień dobry, proszę przeczytać dokładnie treść zbiórki. Kosztorysu otrzymanego w sierpniu 2025 z racji wysokości kwoty nie biorę pod uwagę- po prostu nie mam szans na zebranie takich środków. Dostałam propozycję leczenia w Poznaniu właśnie, za 70 tysięcy złotych, za all-on-4 góra+dół. Niemniej- nawet tych 70 tysięcy nie mogę zebrać, ponieważ nikt, kto posiada większe zasięgi nie odpowiedział na moją prośbę o udostępnienie linka, a sama też nie jestem w stanie nie wiem jak bardzo "rozbujać" zrzutki. Także nie mam się za bardzo nad czym zastanawiać, po prostu potrzebuję zebrać pieniądze. Tylko i aż tyle. Dziękuję za wsparcie 💙 Asia
Anonimowy Darczyńca
Niech przynajmniej mniej boli
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Jesteś niereformowalna 🥺 DZIĘKUJĘ 💙
Mateusz
Powodzenia.
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Dziękuję 💙
Dorka
Trzymaj się!
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Dziękuję 💙
Nika
Trzymaj się!
Joanna Szymańska - Organizator zbiórki
Dziękuję 💙