Mam na imię Karolina. Mam 40 lat, jestem żoną i mamą cudownej 6-letniej córeczki, nauczycielką matematyki w technikum w Gorzowie Wielkopolskim,.
Jeszcze niedawno moje życie składało się ze zwyczajnych, najważniejszych rzeczy: czasu z rodziną, pracy z uczniami i planów na przyszłość. Zaledwie trzy miesiące temu wszystko zmieniło się w jednej chwili.
Usłyszałam diagnozę: złośliwy nowotwór głowy trzustki naciekający na sąsiednie struktury.
Mam tylko 40 lat. Najbardziej na świecie chcę żyć — dla mojej córeczki, mojego męża i naszej rodziny.

W Polsce usłyszałam, że guza nie można operować.
Przeprowadzone badania potwierdziły obecność nowotworu w głowie trzustki. Ze względu na naciekanie sąsiednich struktur guz został uznany w Polsce za nieoperacyjny. Zaproponowano mi wyłącznie leczenie paliatywne.
Trudno opisać, co czuje człowiek, kiedy słyszy takie słowa. Nie potrafiliśmy jednak uznać, że wyczerpaliśmy wszystkie możliwości. Razem z rodziną zaczęliśmy szukać pomocy również poza Polską.
W Lizbonie pojawiła się nadzieja.
Skonsultowaliśmy mój przypadek ze specjalistami z ośrodka Botton-Champalimaud Pancreatic Cancer Centre w Lizbonie, specjalizującego się w leczeniu i badaniach nad nowotworami trzustki. Po przeanalizowaniu wyników specjaliści uznali, że po zakończeniu chemioterapii mogę zostać zakwalifikowana do operacji. Ostateczna decyzja będzie zależała od efektów obecnego leczenia i mojego stanu zdrowia. Lekarze z tego ośrodka wielokrotnie operowali pacjentów z przypadkami podobnymi do mojego, w tym również osoby z Polski. Ich doświadczenie w przeprowadzaniu tak skomplikowanych zabiegów dało mi realną szansę na dalsze leczenie i walkę o własne życie.
Potrzebujemy 80 000 euro — czas ma ogromne znaczenie.
Koszt operacji i późniejszego leczenia wynosi około 80 000 euro. To kwota, której nasza rodzina nie jest w stanie zgromadzić samodzielnie.
Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na:
Będziemy również na bieżąco informować o przebiegu leczenia i wykorzystaniu zebranych środków.
Teraz przygotowuję się do najważniejszej operacji mojego życia.

Obecnie jestem pod opieką specjalistycznego zespołu onkologicznego i przechodzę chemioterapię. Jest ona niezbędnym etapem leczenia oraz przygotowania mojego organizmu do planowanej operacji w Lizbonie.
Przeszłam również konieczny zabieg protezowania dróg żółciowych.
Choroba bardzo mocno odbiła się także na funkcjonowaniu mojego układu pokarmowego. Ze względu na znaczny spadek masy ciała konieczne było wdrożenie żywienia pozajelitowego, które dostarcza mojemu organizmowi składników odżywczych niezbędnych do kontynuowania leczenia.
Każda chemioterapia, każdy zabieg i każda konsultacja mają jeden cel — doprowadzić mnie do momentu, w którym będę mogła przejść operację w Lizbonie.
Proszę — pomóż mi wykorzystać tę szansę.
Wiem, że proszę o bardzo wiele. Każda wpłata, nawet najmniejsza, przybliża mnie do leczenia. Jeśli nie możesz pomóc finansowo, proszę, udostępnij tę zbiórkę rodzinie, znajomym i w mediach społecznościowych. Jedno udostępnienie może dotrzeć do osoby, która zechce mi pomóc.
Chcę patrzeć, jak moja córeczka dorasta. Chcę wrócić do swojej rodziny, uczniów i zwyczajnego życia. Dziś nie proszę o pewność — proszę o możliwość podjęcia leczenia i wykorzystania szansy, którą otrzymałam.
Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie i każde dobre słowo.
Karolina wraz z rodziną
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Uda się i będzie wszystko dobrze 💕
Maurycy Proszowski
Najlepsza Pani nauczycielka z mojego technikum i piękny człowiek. Modlę się, żeby wszystko się ułożyło.
Anonimowy Darczyńca
Karolina, poza wsparciem finansowym modlitwy w Twojej intencji płyną do Boga, który Cię bardzo kocha. Wierz, ufaj i nie trać nadziei… Niech Matka Maryja trzyma Cię mocno w swych ramionach wspierając w walce z chorobą!
Magda
Trzymamy kciuki, musi się udać
Ania Szachewicz
Karola, walcz!!! Jak ja chorowałam onkolodzy mówili, że mnóstwo zależy od glowy. Bądź dobrej myśli, nasza społeczność potrafi przenosić góry, wierzę że uzbierasz potrzebną kwotę a lekarze dobrze wykonają zabieg i następnego lata znowu spotkamy się na naszej plaży!!! A Ty będziesz już zdrowa i w pełni sił!!! Trzymaj się i nigdy nie poddawaj!!!!