
Dziś dostałam zgłoszenie o kociakach biegających koło opuszczonego starego domu na " końcu świata ".
Pojechałam na miejsce i faktycznie okazało się, że to miejsce zamieszkują maluchy ;(
Kociaki dzikawe, ale mają dopiero 4-5 tygodni więc z ogromną szansą do pokochania człowieka.
Udało mi się złapać dwa, ale widziałam tam dwa kolejne, niestety nie w każde miejsce da się tam wejść - ale będę nadal próbować zmienić też ich życie.
Przez najbliższe dni spróbuję je wyłapać oraz złapać ich mamę na kastrację o ile są tam z mamą a nie zostały wyrzucone.
Dziś odbył się przegląd u Pani doktor. Maluchy zostały odrobaczone.
Dawno nie prosiłam was o pomoc, a kotów mam nadal pełen dom.
Pomóżcie mi kupić dla nich jedzenie, żwirek i w późniejszym czasie opłacić ich szczepienia.

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!