

W jednej chwili nasze życie się zatrzymało.
Jestem psycholożką. Od lat wspieram innych, daję siłę w trudnych momentach i teraz to ja potrzebuję pomocy.
W czwartek 3 lipca, w podwarszawskiej miejscowości Ząbki (woj. mazowieckie), w jednym z bloków doszło do ogromnego pożaru, który strawił dach, zniszczył górne kondygnacje i doprowadził do zalania mieszkań na niższych piętrach.
Jedno z tych mieszkań należało do nas, do pary, której los ostatnio nie oszczędzał, bo chwilę przed utratą całego dobytku życia, doświadczyliśmy jeszcze jednej osobistej tragedii - straciliśmy długo wyczekiwane maleństwo.
Z dnia na dzień odebrano nam wszystko, o co staraliśmy się i dbaliśmy przez ostatnie lata. Zostaliśmy z ogromnym kredytem hipotecznym na mieszkanie, w którym nie możemy obecnie mieszkać i nie wiadomo, czy kiedykolwiek będzie to możliwe. Wychodząc rano do pracy nie sądziliśmy, że to co mamy na sobie będzie jedynym co nam zostanie. Poza dobrami materialnymi odebrano nam również nadzieję na przyszłość.
W sobotę pozwolono nam wejść na chwilę, by zabrać najpotrzebniejsze rzeczy. To był moment, który trudno opisać. Przeszliśmy przez ciemność, sadzę, smród spalenizny. Przez wspomnienia. Zostawiliśmy za sobą miejsce, które było naszym domem, naszą przestrzenią bezpieczeństwa, naszą codziennością. Zostały tam nasze rzeczy, książki, sprzęt, moja pracownia, ukochane rośliny, osobiste pamiątki. I wszystkie plany na przyszłość
Marzyliśmy o spokojnym życiu we własnym gnieździe. Teraz wynajmujemy mieszkanie, nadal spłacamy kredyt, a przyszłość stała się mglista. Nie możemy wrócić do naszego lokalu przez wiele miesięcy, o ile w ogóle będzie to możliwe. Ekspertyzy trwają. Budynek wymaga kapitalnego remontu lub rozbiórki. My oboje zmagamy się z przewlekłymi chorobami , ja m.in. z astmą i sam zapach spalenizny uniemożliwiłby powrót bez gruntownego oczyszczenia.
Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie mi pisać te słowa. Ale dziś naprawdę potrzebujemy pomocy, by odbudować codzienność: zapewnić sobie dach nad głową, kupić najpotrzebniejsze rzeczy, odzyskać poczucie bezpieczeństwa. Każda złotówka, każde udostępnienie, każde słowo wsparcia ma dla nas ogromne znaczenie. Jeśli możesz, proszę, pomóż.
Dziękujemy z całego serca, Monika i Karol
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Anonimowy Darczyńca
Przyjaciółka udostępniła Waszą zbiórkę na fb, a ja dorzucam swoją cegiełkę. Dużo siły dla Was! 🍀 Wierzę, że da się podnieść nawet w sytuacji kiedy tracimy wszystko 🫂
Antoni Lukasiak
Powodzenia! 🤞
Henia
Wyrazy współczucia i zdrowia i byście się odbudowali z Panem Bogiem
Angelika Ignaszak
Trzymaj się, Monika!
Beata Cimochowska
💕