
Nie proszę o nic dla siebie, proszę dla prawie 90 kotów, które każdego dnia są całkowicie zależne od naszej pomocy.
Od 15 lat ratuję bezdomne, chore, porzucone i niechciane zwierzęta.
Przez wszystkie te lata przyjmowałam koty znalezione na ulicy, po wypadkach, chore, wygłodzone, porzucone przez ludzi i takie, którym nikt inny nie chciał już pomóc.
Leczyłam je, karmiłam, kastrowałam, woziłam do weterynarzy, szukałam domów tymczasowych i nowych rodzin.
Nigdy nie sądziłam, że przyjdzie moment, w którym będę musiała napisać te słowa
jeżeli nie uda nam się zebrać pieniędzy na zaległe faktury i dalsze leczenie, będę musiała ograniczyć, a być może całkowicie zakończyć dalsze przyjmowanie zwierząt.
Nie dlatego, że przestałam chcieć pomagać, nie dlatego, że się poddałam.
Po prostu nie mam już za co dalej ich ratować.
Oddałam część przestrzeni w domu dla moich podopiecznych..
Dziś pod moją opieką jest ponad 90 kotów
Część z nich mieszka bezpośrednio ze mną, część znajduje się w domach tymczasowych.
Każdego dnia trzeba zapewnić im jedzenie, żwirek, leki, leczenie weterynaryjne, badania, kastracje i zabiegi, specjalistyczną karmę, środki higieniczne oraz transport do lecznic, a zgłoszenia nadal przychodzą.
Chory kot na ulicy, kocięta bez matki, zwierzę po wypadku.
Kot z infekcją, który przestał jeść.
Kolejne zwierzę wymagające pilnego leczenia.
I za każdym razem pojawia się to samo pytanie:
czy mam jeszcze za co pomóc?
To nie schronisko z personelem to prywatne mieszkanie, które stało się azylem dla dziesiątek kotów.
Nie stoją za mną duże fundacje, sponsorzy ani stałe dofinansowanie.
Jestem prywatną osobą,pracuje zawodowo, a ogromną część własnego mieszkania przeznaczyłam dla zwierząt.
To tutaj chore koty dochodzą do siebie, tutaj najmłodsze uczą się życia. Tutaj zwierzęta, które wcześniej znały tylko głód, zimno i strach, po raz pierwszy dostają pełną miskę i bezpieczne miejsce do spania.
Przez lata udało się stworzyć miejsce, które dla wielu kotów było ostatnią szansą.
Dzisiaj to miejsce samo potrzebuje ratunku.
Miesięczne koszty dochodzą do około 30 000 zł
Przy tak ogromnej liczbie zwierząt wydatki są olbrzymie.
Największą część stanowi leczenie weterynaryjne, karma, żwirek, leki i specjalistyczne żywienie.
Wiele zwierząt trafia do mnie w stanie, w którym nie można czekać na zakończenie zbiórki.
Kiedy kot cierpi, trzeba działać natychmiast.
Dzięki zaufaniu lecznic część zwierząt może zostać przyjęta i leczona od razu, a faktury reguluję później.
To pozwala ratować życie, ale później te rachunki trzeba zapłacić.
I właśnie dziś tych zaległych zobowiązań jest już więcej, niż jestem w stanie udźwignąć sama.
Tak wyglądają zwierzęta, które trafiają do mnie po pomoc słabe, chore i wymagające natychmiastowego leczenia.
Aktualnie pod moją opieką znajduje się około 13 kotów wymagających leczenia związanego z FIP.
To terapia, której nie można przerwać tylko dlatego, że skończyły się pieniądze.
Te zwierzęta nie rozumieją, że faktura ma termin płatności.
One po prostu chcą żyć, a Ja każdego dnia boję się, że przyjdzie moment, w którym zabraknie pieniędzy na kolejną dawkę leków.
Wiele z tych maluchów bez pomocy nie miałoby żadnych szans.
Na co potrzebujemy pieniędzy?
Cel zbiórki wynosi 35 000 zł.
Faktury i bieżące rachunki, dalsze leczenie kotów z FIP, bieżące wizyty i leczenie pozostałych zwierząt,karma podstawowa i specjalistyczna,żwirek,leki,badania i zabiegi,środki higieniczne,utrzymanie kotów przebywających w domach tymczasowych.
Koszty mojego mieszkania, takie jak czynsz, prąd, gaz czy woda, pokrywam z własnych pieniędzy.
Ta zbiórka nie jest na moje życie jest na ich życie, bez Waszej pomocy będę musiała powiedzieć „stop”
I właśnie tego boję się najbardziej, bo nie chcę dojść do momentu, w którym ktoś zadzwoni do mnie i powie
znalazłam chorego kota, proszę mu pomóc, a ja będę musiała odpowiedzieć „przepraszam, nie mogę, bo nie mam już za co”.
Nie mogę brać kolejnych zwierząt kosztem tych, które już są pod moją opieką.
Nie mogę kupować kolejnych leków na kredyt bez końca.
Nie mogę udawać, że pieniądze jakoś się znajdą.
Dlatego ta zbiórka jest dziś naprawdę być albo nie być dla dalszej pomocy.
Jeśli nie uda się spłacić najpilniejszych faktur i zabezpieczyć dalszego leczenia, będę musiała drastycznie ograniczyć działalność i przestać przyjmować kolejne zwierzęta, a te, które już są ze mną, nadal będą potrzebowały karmy, leczenia i opieki każdego dnia.
Wasza pomoc już wiele razy zmieniała ich życie. Te koty trafiały do mnie chore, wyniszczone i skazane przez los na cierpienie.
Dzięki leczeniu i pomocy ludzi o dobrych sercach odzyskały zdrowie.
„Przed i po” najlepszy dowód na to, że pomoc naprawdę działa.
To właśnie dlatego nadal wierzę, że warto walczyć, bo za każdą wpłatą kryje sie :
kolejna dawka leku,
kolejna puszka karmy,
kolejna opłacona faktura,
kolejny uratowany kot.
Nie potrzebuję jednej osoby, która wpłaci tysiące. Potrzebuję wielu ludzi, którzy pomogą choć odrobinę.
5 zł.
10 zł.
20 zł.
Dla jednej osoby to może być niewielka kwota, ale jeżeli takich osób będzie tysiąc, z małych wpłat powstanie suma, która pozwoli zapłacić za leczenie i dalej pomagać.
Za każdą z tych twarzy stoi osobna historia i osobna odpowiedzialność.
Dzisiaj pierwszy raz tak bardzo boję się, że to może nie wystarczyć, jeśli możesz pomóż nam choć symboliczną kwotą.
Jeżeli nie możesz wpłacić pieniędzy udostępnij tę zbiórkę, być może zobaczy ją ktoś, kto nigdy wcześniej o nas nie słyszał.
Być może właśnie Twoje udostępnienie pozwoli nam zapłacić kolejną fakturę, być może dzięki temu następny chory kot usłyszy ode mnie:
„tak, pomogę Ci”, a nie: „przepraszam, nie mam już za co”.
Każdy z tych kotów zasługuje na bezpieczne jutro.
Nie pozwólcie, żeby po 15 latach brak pieniędzy zakończył pomoc, którą wspólnie budowaliśmy.
Pomóżcie mi walczyć dalej….
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Dla kotów
tworzymy lepszy świat pomagając zwierzętom ❤️💖🌸🌹
Dla kici wojowniczki
Ma Pani wielkie serce i niesamowicie dobrą duszę, dzięki Pani świat jest lepszy. Trzymajcie się kociaki💖
Anonimowy Darczyńca
🩷
Anonimowy Darczyńca
❤️
Jagoda
Dla kici wojowniczki