
Zazu to jeden z piątki dzieci naszej dzielnej kotki Sarabi. Od początku mały odstawał trochę od reszty, ale nie było to aż tak bardzo niepokojące. Jednak im był starszy, tym jego odporność była mniejsza, ciągle łapał jakieś wirusy i ciężko było go wyprowadzić z każdego z tych stanów. Tak trafił do domu tymczasowego, by zminimalizować ryzyko zarażenia kolejnymi wirusami i bakteriami. Myślałyśmy, że już teraz będzie tylko lepiej, jednak któregoś dnia jego oddech znacznie pogorszył się, trafił natychmiast do weterynarza i dostałyśmy odpowiedź, że to FIP. Kolejny w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Tak naprawdę chciało nam się tylko usiąść i płakać, mamy potężny dług za leczenie, a jego leczenie przygniotłoby nas finansowo do końca.
Strasznie obciążające psychicznie jest decydowanie o tym, czy ten kociak dostanie szansę na życie. Przecież może żyć jeszcze 20 lat, to choroba, którą da się wyleczyć, wystarczy tylko wyłożyć na to odpowiednią kwotę za leczenie. Tylko i aż.
On patrzył na nas, my na siebie.. Jaką decyzję mogłyśmy podjąć? Spróbujemy zebrać kasę mały, może się uda. No to spróbujmy. Każda kwota zbliża nas do zakupu kolejnej partii leku dla małego.
Jesteście z Zazu? My wspieramy go codziennie, ale nie dostaniemy leku za darmo..
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!