Michał Ajsu Suliński
Opis choroby:


Mój tata Sławek wciąż walczy i leczy się po poważnej operacji Raka złośliwego jelita grubego z przerzutami do węzłów chłonnych. Zmaga się z tym dalej po Chemioterapii, która niszczy mu cały organizm. W połowie leczenia lekarz przerwał Chemioterapię, ponieważ ma złe wyniki krwi, za mało czerwonych krwinek i spore problemy z sercem oraz bolącymi stawami nóg i rąk. Potrzebna każda pomoc, kończą nam się pieniądze na leczenie, leki taty są bardzo drogie, nie starczy nam już pieniędzy...
Tata walczy o życie każdego dnia... On i moja mama Agnieszka prosimy o ratunek.
Tata chce naprawdę bardzo żyć jest jeszcze młody aby umierać... ma na wychowaniu mnie, jestem 16-latkiem. Wierzy że to jeszcze nie koniec oraz że jednak się wszystko ułoży. Dajmy mu szansę na życie.
Tak mówi mój tata o sobie:
Umieram i zastanawiam się jak mam powiedzieć o tym mojemu 16 - letniemu synowi, to przecież jeszcze dziecko, jak przygotować na to moją żonę? Modlę się o cud na leczenie, bym mógł wyzdrowieć i dalej żyć. Rak próbuje odebrać mi życie, jestem całkowicie bezradny i śmiertelnie chory. Nie mam już marzeń, planów, tylko jedno - pokonać raka i żyć.
Proszę pomóż mi uwierzyć, że to jeszcze nie czas na pożegnanie. Mam 56 lat i wielką ochotę na życie. Straszna Diagnoza, wszystko stracone, skończył się świat. Przeszedłem rozległą operację raka jelita grubego i węzłów chłonnych, mam wyniszczony organizm, złe samopoczucie i bóle. Potrzebuje pieniędzy na bardzo drogie leki: Triflurdyna/Tipilacyl oraz regorafenib które mogą wydłużyć życie chorych na raka jelita grubego. Leki w Polsce są niefundowane. Niestety są bardzo drogie, miesięczna kuracja wynosi około 9 tysięcy złoty.
Dotychczasowe leczenie, konsultacje, dojazdy, wizyty kontrolne, badania pochłonęły moje oszczędności.
W wielką wiarą w dobro proszę - pomóżcie mi bym żył. Każdemu kto usłyszy moją prośbę dziękuję z całego serca.
Ten człowiek na zdjęciu to mój tata Sławek, to troskliwy ojciec i mąż. Ma odwagę i cierpliwość. Lekarz powiedział mu że leczenie może trwać 2 lata, a może nawet dłużej. Potrzeba kolejnych metod, następnych leków i musimy za to zapłacić, a na pieniędzy na to brak.
Liczy się każda wpłata, każda złotówka, aby zobaczyć świat przed chorobą. Dlatego proszę o pomoc i w imieniu własnym taty. On bardzo chce żyć.
Bardzo zależy od pomocy obcych, nieznanych osób, tak wiele, życie i zdrowie najbliższego człowieka. Najważniejszej części rodziny. Jak trudno wyrazić słowami jaką bezradność czuję. Dlatego błagam - utraty mojego taty...
Syn Michał wraz z mamą Agnieszką.
Opis choroby:

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Bartosz Jędrzejczyk
Niech tata się trzyma. Spoko gość Michał jesteś ☺️