




Skrzacik.
W schronisku był Skrzeczykiem - nic dziwnego, bo jego głośne, charakterystyczne mruczenie przypomina skrzeczenie i rozklekotany traktor.
Skrzacik rok spędził w schroniskowej klatce. W dużym skrócie jest kotem białaczkowym, do tego z dodatnim Fivem. Trawi go ogromna, nielecząca się grzybica. Jak się dzisiaj okazało - wirus białaczki jest w wiremii, jest aktywny i atakuje organizm. Aktywny wirus to wcześniej czy później wyrok dla kota. Skrzat jest ogromnie wyniszczony. Mimo to mało spotkałam tak cudownych, rozmruczanych i rozmizianych kotów. Jest naprawdę niesamowity. Wyjątkowy.
Kiedyś był pięknym długowłosym kocurem. Dziś prawie nie ma futra a zdecydowaną większość jego ciała pokrywają strupy i zrogowaciała skóra.
Nie wiadomo, ile życia zostało temu pięknemu i mądremu kotu. Nie wiadomo, jak zareaguje na leczenie interferonem i czy uda się go wyciągnąć z grzybicy. Skrzacik to chodząca miłość i dobro. Muszę zrobić wszystko, żeby poczuł to samo w tym ograniczonym czasie, który mu pozostał.
Dzisiejsza wizyta z dodatkowymi niezbędnymi do ustalenia terapii badaniami kosztowała ponad 1200 zł, koszt pierwszego z kilku cykli terapii interferonem to ok 1000 zł .




Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Barbara Dowbor _ łopatka dla: Rysia, Fasolki, Terezy, Czesi i Zo
Dużo zdrowia Koteczku ❤️
MP
Bardzo dziękuję za adopcję Skrzaczyka, to jest cudowny kot... Dużo zdrowia i miłości dla was obojga. Ściskam mocno ♥︎
Ewa
Dziękuję za adopcję Skrzeczyka i trzymam mocno kciuki za Was! ❤️
Wuwu
Trzymaj się kociaku ❤️