
Cześć, Jestem Cezary i mam 16 lat.
Nie znamy się dobrze. Mieszkamy na tej samej ulicy. Mijaliśmy się czasem w sklepie, a raz pomogłem mu wnieść zakupy po schodach. Nazywa się pan Andrzej. Ma ponad 70 lat i baardzo dba o swoją żonę, która od roku nie wstaje z łóżka. Wszystko robi sam – kąpie ją, daje leki, gotuje, zmienia pościel. I tak codziennie. Cicho. Bez proszenia o pomoc.
W zeszłym tygodniu zobaczyłem go, jak wieczorem próbował nieść butlę z wodą do mieszkania. Ledwo stał na nogach, ale się nie skarżył. I wtedy dotarło do mnie, jak bardzo jest sam i że rzeczywiście potrzebuje pomocy.
Zapukałem do niego, a przez to że trochę się znamy posiedzieliśmy chwilę. Po chwili naszej konwersacji, gdy dopytywałem się, czy mogę mu jakoś pomóc, odpowiadał:
– Nie chcę nic dla siebie. Tylko żeby żonie było lżej.
A potem dodał:
– Nie mam siły, ale nie zostawię jej. Po prostu nie potrafię.
I wiecie co? Gdyby mnie kiedyś coś takiego spotkało, chciałbym mieć przy sobie kogoś takiego, jak on. Bez rozgłosu. Bez oczekiwań. Z samym sercem.
Dlatego zakładam tę zbiórkę.
Chcę mu kupić materac przeciwodleżynowy, poręcze do łóżka i lampkę, żeby mógł czytać jej książki, jak kiedyś. Może jeszcze nowy czajnik – widziałem, że ich się psuje.
To nie zmieni świata. Ale może zmieni czyjeś codzienne życie.
Z góry dziękuję każdemu, kto poczuje to, co ja.
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!