
Dlaczego ludzie potrafią być tak okrutni wobec zwierzęcia, które ufa im bezgranicznie?
Mike miał dom.
Miał rodzinę.
Miał ludzi, którzy powinni dawać mu bezpieczeństwo.
A mimo to był głodny.
Tak głodny, że chodził po sąsiadach i błagał o jedzenie. Zaglądał do ogródków, siadał pod drzwiami, szukał czegokolwiek, żeby przetrwać. Ludzie zaczęli go dokarmiać, bo nie dało się patrzeć, jak rzuca się na jedzenie, jakby od dawna nic nie jadł.

I właśnie za to spotkała go kara.

Za to, że był głodny.
Za to, że poszedł do sąsiadów szukać jedzenia.
Za to, że obcy ludzie zobaczyli, w jakim stanie żyje.

Kiedy ktoś zapytał właścicieli, dlaczego ich kot żebrze po sąsiadach, Mike został za karę pobity i brutalnie skopany.
Przy świadkach.

To nie był przypadek.
Nie był to „wybuch emocji”.
Człowiek z premedytacją skatował głodne, uciekające zwierzę tylko dlatego, że próbowało znaleźć jedzenie i przeżyć.
Potem Mike zniknął na dwa dni.

Siedział skulony w wysokiej trawie, obolały i przerażony. Bał się już każdego człowieka. Dopiero głód okazał się silniejszy od strachu i wrócił do ludzi, którzy okazali mu odrobinę dobra.
Dziś Mike jest już u nas.

Całe jego ciało boli. Kuli się przy dotyku, drży i napina mięśnie, jakby wciąż czekał na kolejny atak. Ma poważny uraz łapki i obolały brzuch. W poniedziałek czeka go dalsza diagnostyka i leczenie.

Jak bardzo okrutnym trzeba być, żeby ukarać zwierzę cierpieniem tylko za to, że było głodne?

Mike jest już bezpieczny.
I zrobimy wszystko, żeby już nigdy nie musiał bać się ludzi.
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Aneta Czerhoniak
Trzymaj się Słonko ❤️
J.Ch.
Trzymaj się dzielnie Kochany Koteczku. Walcz, wierzę że znajdą się właściwi ludzie którzy dadzą Ci szczęśliwy domek.