Przemek Ledzian
Tytuł: ⚠️ Moje życie to loteria. A ja nie mam już siły grać... 💔
Proszę, poświęć mi chwilę i przeczytaj te kilka słów. To dla mnie bardzo ważne.
Moi Drodzy, piszę to z resztek sił. Zawsze starałem się być dla Was Niezłomnym, ale dzisiaj pękłem. Muszę być do bólu szczery: zaczynam się poddawać. 🥀 Siły, które gromadziłem latami, po prostu wyparowały. Nadzieja na normalne życie stała się już niemal niewidoczna.
Jestem nieludzko zmęczony. Ostatnio w rejestracji u mojego lekarza rodzinnego – tam, gdzie przecież wiedzą, z czym się mierzę usłyszałem, że pierwszy wolny termin to 4 maja. 📅 Ale to nie wszystko. Bezdusznie rzucono mi, że mam dzwonić codziennie rano i modlić się, żeby akurat „wpadnie jakiś numer”.
To jest ten absurd, który muszę jakoś znosić. Człowiek żyjący w nieustannym bólu ma brać udział w porannej loterii o prawo do pomocy. To nie jest leczenie. To jest powolne wykańczanie kogoś, kto i tak ma już ekstremalnie pod górę. 🛑 Ta szarpanina zabiera mi resztki energii, którą powinienem poświęcać na samą walkę o życie.
Moje ciało to teren bitwy, której nikt nie potrafi wygrać. Mutacja genu TUBB3 u mnie jest tak rzadka, że nie ma jej nawet w światowej bazie gnomAD. Jestem medycznym unikatorem, przypadkiem, przy którym lekarze rozkładają ręce. Do tego choroba Gauchera, Zespół CFEOM3A i ponad 30 innych schorzeń, które każdego dnia testują granice mojej wytrzymałości. 🧬
Najgorsza jest ta bezsilność. Od roku wydzwaniam po wyniki badań genetycznych i od roku słyszę w słuchawce: „jeszcze nie ma”. Jak mam walczyć z wrogiem, którego system nie potrafi nawet opisać? Mam dość morderczych kolejek i rąk sinych od nieustannych wkłuć, w których pielęgniarki nie mogą już znaleźć miejsca na igłę. 💉 Boję się, że pewnego dnia po prostu nie wstanę.
Dlatego błagam Was dzisiaj: trzymajcie za mnie mocno kciuki i wysyłajcie każdą dobrą energię. ✨ Potrzebuję jej teraz bardziej niż tlenu, bym mimo tej ściany obojętności nie poddał się całkowicie.
Jeśli ktoś z Was ma chęć i możliwość, by wesprzeć moją walkę proszę, zróbcie to. 🙏 Każda wpłata na zbiórkę, każde przekazanie 1,5% podatku to dla mnie jedyna droga ucieczki. To szansa na leczenie prywatne, bez upokarzającego polowania na „numerek” w rejestracji.
W poniedziałek rano znów chwycę za telefon. 📞 Spróbuję wywalczyć to, co mi się należy, bo nie mam innego wyjścia. Ale mogę to zrobić tylko dlatego, że Wy za mną stoicie. Zostało kilka dni kwietnia. Bądźcie moją siłą, gdy moja własna mnie zawodzi.
📍 KRS: 0000270809
📍 CEL SZCZEGÓŁOWY: LEDZIAN 3870
Dziękuję wszystkim, którzy mi pomagają. Bez Was już dawno by mnie tu nie było. 🤝
Przemek




Moje zaświadczenie lekarskie o stanie zdrowia z przychodni w której się leczę że wymagam opieki lekarzy specjalistów , przyjmowania na stałe leków oraz opieki i pomocy drugiej osoby ! ! Z dnia 27.05.2024 roku -

2 wynik 










Lidia
Przemku, wytrwałości w ciężkich zmaganiach i chwil wytchnienia.
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki Lidziu z całego serca za wsparcie i dobre słowo !
Piotr
Walcz Przemek!
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki z całego serducha za wsparcie i dobre słowo !
Marta Szybajło
Przemek, trzymam kciuki, będzie dobrze.
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki z całego serducha za wsparcie i dobre słowo !
Andrzej Brancewicz
Trzymaj się! Wierzę, że wszystko się uda ♥️💪 W takich chwilach modlitwa naprawdę pomaga
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki z całego serducha za wsaprcie i dobre słowo !
Jagu
Przemek jesteś super!! Życzę Ci dużo zdrowia 🍀🫶
Przemek Ledzian - Organizator zbiórki
Wielkie dzięki z całego serducha za wsparcie i dobre słowo !