
Wczoraj dostaliśmy zgłoszenie z ulicy Marcinkowskiego w Bydgoszczy. Na chodniku – w deszczu, w zimnie – siedziały dwa szczurki.
Kiedy dotarliśmy na miejsce, zobaczyliśmy maleństwa. Chłopiec i dziewczynka. Przemoknięci, wychudzeni, odwodnieni. Trzęśli się z zimna i strachu.

On… z ogromnym ropniem, który pękł.

Ona również z bolesnymi ropniami.

Oboje w cierpieniu, którego nikt nie powinien doświadczać – tym bardziej tak małe istoty.
Nie wiemy, ile czasu spędziły na tym chodniku. Nie wiemy, kto je tam zostawił. Wiemy tylko, że bardzo bolało. I że były kompletnie same.
Zabraliśmy je natychmiast. Dostały leki przeciwbólowe. Zostały ogrzane. W końcu ktoś je wziął na ręce – pierwszy raz od bardzo dawna.

Przed nimi długa, trudna droga. Leczenie, rekonwalescencja, walka o każdy dzień. Nie mamy pewności, czy się uda. Ale wiemy jedno – nie zostawimy ich.
Jeśli możesz, pomóż nam zawalczyć o ich życie.

Każde wsparcie ma znaczenie.
Bo one naprawdę chcą żyć.

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Ruda Blue
Trzymam kciuki za maluszki
Anonimowy Darczyńca
Zdrówka maluchom :) najgorszym skurwysynem jest niestety człowiek…