Zbiórka Wybudujmy wspólnie Dom Opieki - miniaturka zdjęcia

Wybudujmy wspólnie Dom Opieki Jak założyć taką zbiórkę?

Wybudujmy wspólnie Dom Opieki

5 216 zł  z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 129 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Piotrek Otocki - awatar

Piotrek Otocki

Organizator zbiórki

Witam,


Mam na imię Piotrek i chciałbym spełnić marzenie mojego taty. Obecnie mieszkam razem z tatą na spokojnej dzielnicy domków jednorodzinnych w Szczecinie. Cała historia zaczęła się 5 lat temu (jesień 2015), kiedy to moja mama (matka 3 synów i córki) Wiesława, wieloletnia kierująca się pasją i empatią opiekunka/pielęgniarka osób starszych, absolwentka pedagogiki specjalnej i była pracowniczka wielu prywatnych i społecznych domów opieki, zrażona zaniedbaniami jakie tam zachodziły postanowiła przeznaczyć część naszego domu na prowadzenie domu opieki w rodzinnej atmosferze. Wszystko szło dobrze, dostała nawet 30 tys. dotacji od UE na zakup sprzętu niezbędnego do rehabilitacji podopiecznych i ich prawidłowego funkcjonowania, oczywiście nie obyło się bez konieczności przebudowy części pomieszczeń. I tym sposobem w listopadzie 2015 r. przyszła do nas pierwsza podopieczna (która zresztą jest z nami do dziś i jej forma uległa ogromnej poprawie) i "Dom Rodzinny" rozpoczął swoją działalność świadcząc usługi opieki dziennej i całodobowej.

Niestety, rok później w październiku 2016 r. wszystko się skomplikowało. U mamy zdiagnozowano złośliwego raka piersi z przerzutami na węzły chłonne, miała wtedy 56 lat. Walka z nowotworem rozpoczęła się natychmiast, mama mimo przyjmowanej chemii i wszystkich skutków ubocznych z tym związanych nie potrafiła zostawić swojej trójki podopiecznych.

Zatrudniła pracownicę i tata Jerzy zrezygnował z części swojej pracy i bardziej zaangażował się w pomoc domową. Po roku chemii (najpierw białej potem czerwonej) i naświetlań zakończonych operacją wycięcia węzłów chłonnych latem 2017 r.  mogliśmy wziąć oddech bo rak był w remisji. Niestety już na początku 2018 r. zaczęły o sobie dawać znać powikłania po chemii i pojawiła się twardzina układowa. Już w maju mama trafiła do szpitala ze zbierającym się płynem w płucach, jak się okazało nerki przestawały działać. W tym momencie tata całkowicie przejął obowiązki mamy pokonując tym samym swoje uprzedzenia co do przewijania starszych ludzi. Od tamtej pory połowę doby poświęcał siedząc przy mamie w szpitalu a drugą połowę na opiekę nad ludźmi. Walka trwała do sierpnia, kiedy to wypisali  mamę ze szpitala z diagnozą przerzutów nowotworu na praktycznie każdą część ciała. Leżała w swoim łóżku cały czas podłączona do aparatu tlenowego przez 3 dni. W poniedziałek rano przed godziną 10 opuściła nas pozostawiając ogromną dziurę i pustkę w sercu.

Wtedy tata postawił sobie za cel w życiu zapewnić spokojną starość dla ludzi. Niestety on sam nie jest już najmłodszy (62 lata) i jego kłopoty ze zdrowiem w tym nadciśnienie i problemy z kręgosłupem również nie pomagają mu w prowadzeniu samodzielnej opieki nad podopiecznymi, a obecna liczba seniorów, których może przyjąć nie pozwala mu na zatrudnienie dodatkowych osób do opieki przez co nie może sobie pozwolić na opuszczanie domu dłużej niż na zakupy.

Z tego powodu jeszcze z mamą wpadł na pomysł żeby postawić obok naszego starego domu, drugi niezależny budynek o powierzchni 105mkw w którym znajdowałoby się więcej pokoi dla ludzi jak i pokój dla całodobowej opiekunki. Dałoby to również możliwość żebyśmy się tam tymczasowo przeprowadzili z tatą celem remontu starego dachu, którego gwarancja skończyła się 5 lat temu i to tylko kwestia czasu nim zacznie zacznie przeciekać a spróchniałe belki zaczną pękać.

Zdecydowałem się na zorganizowanie zbiórki, żeby pomóc tacie, który na ten cel wziął kredyt na kwotę 100tys. zł a to wystarczy jedynie na budowę jednego piętra budynku. Kwota którą chcę zebrać ma zostać przeznaczona na dokończenie budowy prowadzonej przez zaprzyjaźnioną firmę.

Przez ten czas mieliśmy wielu podopiecznych również po pobytach w innych DPS, którzy czuli się u nas znakomicie, część wracała do sprawności a zadowolone rodziny chwaliły warunki i atmosferę. Realia w dużych domach opieki niestety są takie, że przy tak dużej liczbie podopiecznych jacy tam przebywają personel nie jest w stanie zapewnić każdemu należytej uwagi co nie ma miejsca u nas. Kieruję się więc do ludzi o wielkim sercu, którym również zależy na zapewnieniu godnej i spokojnej starości dla naszych seniorów o pomoc w realizacji tej inwestycji. Budowa już trwa w momencie, w którym pisze ten tekst przygotowywane są szalunki pod fundamenty. Zdjęcia z poszczególnych etapów prac będę umieszczał na stronie zbiórki.

Dziękuję za okazane wsparcie i życzę dużo zdrowia w obecnych czasach


*Z uwagi na zachowanie prywatności podopiecznych twarze zostały zamazane

Aktualizacje


  • Piotrek Otocki - awatar

    Piotrek Otocki

    24.04.2022
    24.04.2022

    Dziś kiedy to pisze jest 28 dzień lutego, ostatni dzień miesiąca. Dwa miesiące temu 28 grudnia również był ostatnim dniem ale życia mojego taty Jerzego. Jak to się stało? Sam jeszcze nie wiem. Dlaczego tak szybko? Też nie wiem.
    Tata w okolicach 15 grudnia zaczął się gorzej czuć – kaszel, osłabienie, duszności podwyższona temperatura. Jak się szybko okazało był to koronawirus, którym zarażeni zostali również podopieczni i opiekunka. Żaden z pensjonariuszy nie wymagał intensywnej opieki medycznej, wszyscy przeszli chorobę bezobjawowo bądź z objawami przeziębienia. Pracownica spędziła 3 tygodnie w domu z dusznościami i temperaturą. A tata gdy tylko dowiedział się o pozytywnym wyniku nie przespał całej nocy, a następnego dnia 22.12 o 6 rano obudził mnie spanikowany żebym dał mu jakieś drobne bo zaraz będzie po niego karetka i jedzie do szpitala.
    Cała sytuacja trwała około 3 minut ponieważ on już był ubrany, spakował kilka potrzebnych rzeczy i wyszedł nie zauważyłem poza paniką żeby czuł się gorzej niż dzień wcześniej,
    więcej go nie zobaczyłem.
    W tamtej chwili przejąłem wszystkie jego obowiązki jeśli chodzi o opiekę i zarządzanie a jednocześnie przygotowywałem wszystko do wigilii codziennie będąc z nim na telefonie. Pierwszego dnia było mu trochę lepiej bo dostał tlen, a z dnia na dzień było co raz gorzej. W pewnym momencie nie był w stanie wstać z łóżka, płakał, że załatwia się pod siebie, dusi się, nikt mu nie mówi o jego wynikach i badaniach, lekarz przychodzi raz na 2 dni. Generalnie ciężko było słuchać taty w tym stanie.
    Codziennie przywoziłem mu jakieś rzeczy, gazety itp., aż 27.12 o godz. 20:49 napisał sms z prośbą żeby przywieźć mu elektrolity, kubusia water i długą ładowarkę do telefonu, na co odpisałem „dobrze kocham Cię tato spokojnej nocy” już nic nie odpisał.
    Następnego dnia 28.12 wstałem rano i nie mogłem się dodzwonić do taty, stwierdziłem że może śpi więc zająłem się wszystkimi obowiązkami domowymi i zawiozłem mu rzeczy do szpitala. Przez resztę dnia załatwiałem sprawy związane z księgowością bo przecież był koniec miesiąca.
    Aż tu nagle ok. godz. 17 gdy byłem pod domem mojej dziewczyny żeby wzięła kilka rzeczy telefon od pracownicy - „Piotrek tylko spokojnie, w domu była dzielnicowy twój tata nie żyje”- czas się zatrzymał.
    Od tamtego momentu żyje życiem taty, prowadzę jego działalność, zajmuję się domem. Robię to bo tego chce dla niego, dla mamy i dla siebie bo jednak zawsze byłem tego częścią. Jest mi bardzo ciężko się z tym wszystkim pogodzić, przyjąć do wiadomości, że nie mam już rodziców.
    Mimo wszystko dziś jest ten dzień kiedy wstaje na nogi i zabieram się poważnie za wszystkie sprawy. Oprócz domu i kochanych podopiecznych tata zostawił mi również kredyt, który wziął na budowę w wysokości 112tys zł i dodatkowe 15tyś zł zadłużenia u wykonawcy.
    Problemem nie jest to spłacić, chciałbym to dokończyć by starsi ludzie mieli swoje miejsce w domu rodzinnym. Na ten moment mam 4 osoby pod swoją opieką, standard ich życia został zachowany a nawet z dnia na dzień się poprawia.
    Dlatego chciałbym prosić wszystkich Państwa o pomoc w dokończeniu tej rozbudowy. Na ten moment brakuje dachu, aby był stan surowy zamknięty potrzeba jeszcze 70tys. zł i zapewne drugie tyle na wykończenie i wyposażenie.
    Każda złotówka i udostępnienie się liczy. Proszę również inwestorów aby otworzyli swe serca i wsparli być może większą kwotą. Jestem otwarty na kontakt jak i również współpracę.

    Proszę pomóż sprawić żeby rodzice byli ze mnie dumni.

    Zdjęcie aktualizacji 93 430

Słowa wsparcia

Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲


  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    26.11.2021
    26.11.2021

    Chwała Panu za takich ludzi!

    • Piotrek Otocki - awatar

      Piotrek Otocki - Organizator zbiórki

      27.11.2021
      27.11.2021

      Bardzo dziękuję za miłe słowa, dla taty to wiele znaczy:) Pozdrawiam

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    30.10.2021
    30.10.2021

    Powodzenia!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    26.10.2021
    26.10.2021

    Historia chwytająca za serce. Mam nadzieję, że uda się dalej rozwijać ten projekt, ponieważ w dzisiejszym świecie brakuje takiej serdecznej pomocy drugiej osobie. Pozdrawiam i mocno trzymam kciuki!

  • Anonimowy Darczyńca - awatar

    Anonimowy Darczyńca

    26.10.2021
    26.10.2021

    Trzymam kciuki za dalszy rozwój i naprawdę podziwiam Pana Tatę!

5 216 zł  z 50 000 zł (Cel)
Wpłaciło 129 osób
Wpłać terazUdostępnij
 
Piotrek Otocki - awatar

Piotrek Otocki

Organizator zbiórki

Zadaj pytanie

Wpłaty: 129

Tomasz Kasprzak - awatar
Tomasz Kasprzak
50
Gtrrr - awatar
Gtrrr
50
Add alt here
Dołącz do listy
TomAsz - awatar
TomAsz
50
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
10
Marta - awatar
Marta
10
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
200
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20
Artur - awatar
Artur
50
Add alt here
Dołącz do listy
Anonimowy Darczyńca - awatar
Anonimowy Darczyńca
20

Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas

People

Podaruj 1,5% Fundacji Pomagam.pl

People

Gdy świat się wali, dajemy nadzieję ❤️ Wspieramy chorych w pozyskaniu środków na leczenie, pomagamy zwierzętom i reagujemy natychmiast w pilnych sytuacjach kryzysowych 🚨

Jak odmienić los tysięcy potrzebujących za darmo?

✅ Wybierz Fundacja Pomagam.pl na liście OPP w rozliczeniu PIT.

✅ Wpisz nasz numer KRS 00 00 353 888 w deklaracji PIT.

Dla Ciebie to rubryka. Dla nich szansa, by przetrwać najgorsze.

Poznaj Fundację Pomagam.pl