Pomóżmy Pawłowi wygrać walkę z agresywnym nowotworem.
Piszę te słowa z ogromnym bólem serca, ale też z nadzieją, że dzięki Waszej pomocy mój szwagier Paweł otrzyma szansę na dalsze życie. Paweł ma 43 lata. Jest wspaniałym tatą, kochającym mężem, oddanym nauczycielem i człowiekiem, który przez całe życie pomagał innym. Dziś sam znalazł się w sytuacji, w której potrzebuje pomocy. Przed nim najtrudniejsza walka w życiu. Nasza rodzina z całych sił walczy o to, by mógł ją wygrać.
Kim jest Paweł?
Paweł jest wychowawcą oraz nauczycielem wychowania fizycznego z prawdziwą pasją. Uwielbiany przez swoich uczniów, dla których jest nie tylko nauczycielem, ale również inspiracją do aktywnego i zdrowego życia.
Sam każdego dnia żył tym, czego uczył innych. Kocha jogę, górskie wędrówki, lekkoatletykę i taniec. Zawsze pełen energii, ruchu i pozytywnego nastawienia do świata.
Każdy, kto zna Pawła wie, jak dobrym, empatycznym i bezinteresownym jest człowiekiem. W naszej rodzinie jest uwielbianym wujkiem, który zawsze wnosi mnóstwo radości, uśmiechu i cierpliwości. Dla dzieci jest kimś wyjątkowym.

Człowiek, który sam kiedyś uratował czyjeś życie.
Paweł to człowiek który pomaga innym, nie oczekując niczego w zamian. Kilka lat temu dowiedział się, że może zostać dawcą szpiku dla zupełnie obcej osoby. Nie wahał się ani przez chwilę. Podjął decyzję i pomógł uratować komuś życie.
Dziś człowiek, który kiedyś dał komuś szansę na życie, sam potrzebuje ratunku.
Diagnoza, która w jednej chwili zmieniła nasze życie.
W pierwszym tygodniu nowego roku szkolnego Paweł zauważył powiększony węzeł chłonny. Początkowo mieliśmy nadzieję, że to nic poważnego. Niestety, zaledwie sześć tygodni później nasze najgorsze obawy się potwierdziły.
Paweł usłyszał diagnozę: agresywny, złośliwy nowotwór o nieustalonym ognisku pierwotnym, z licznymi przerzutami.
Nasz świat rozsypał się w jednej chwili. Trudno opisać strach, bezradność i ból, które towarzyszą nam każdego dnia od momentu diagnozy.
Ale Paweł się nie poddaje. Walczy. Dla siebie, dla mojej siostry i przede wszystkim dla swoich dzieci.
Leczenie i ogromne koszty
Walka z agresywnym nowotworem będzie wymagać ogromu nakładów i środków na leczenie.
Niestety, nie jesteśmy w stanie samodzielnie ich udźwignąć.
Paweł jest człowiekiem niezwykle skromnym i nigdy nie prosiłby o pomoc, gdyby nie znalazł się w tak dramatycznej sytuacji. Dziś jednak musimy zrobić wszystko co możliwe, aby dać mu szansę na leczenie.
Paweł walczy z całych sił, bo po prostu chce żyć.
Chce patrzeć, jak jego mali chłopcy dorastają i stają się mężczyznami. Chce być przy nich, wspierać ich, cieszyć się ich sukcesami i towarzyszyć im w najważniejszych chwilach życia. Marzy o tym, żeby kiedyś zatańczyć na ich weselach.
Marzy również o powrocie do Irlandii – Zielonej Wyspy, która skradła jego serce podczas pierwszej wizyty kilka lat temu. Chciałby jeszcze kiedyś odkrywać z rodziną jej piękne zakątki.
To nie są wielkie marzenia. To zwyczajne życie, które tak bardzo chcieliby jeszcze razem przeżyć.

Jak możesz pomóc?
Nie chcemy i nie możemy pozwolić, by Paweł musiał samotnie mierzyć się z tą walką.
Każda pomoc ma ogromne znaczenie.
Pokażmy Pawłowi, że dobro, którym przez całe życie obdarzał innych wraca do niego właśnie teraz, kiedy najbardziej tego potrzebuje.
Z całego serca dziękuję za każdą wpłatę, każde udostępnienie, każdą modlitwę i każde dobre słowo.
Proszę o szansę, żeby Paweł mógł dalej być tatą dla swoich dzieci i wspólnie ze swoją rodziną przeżył jeszcze wiele pięknych lat. Pomóż nam go ocalić i daj mu szansę, na którą tak bardzo zasługuje.
Dziękuję, że jesteście z nami w tej walce.
Julia Kamińska
Twoje słowa mają moc pomagania! Wpłać darowiznę i przekaż kilka słów wsparcia 🤲
Uważasz, że ta zbiórka zawiera niedozwolone treści ? Napisz do nas
Załóż darmową zbiórkę pieniędzy dla siebie, swoich bliskich lub potrzebujących!
Patrycja
Powodzenia w walce, dasz radę :)
Anonimowy Darczyńca
Pamiętam Pana Świątka z podstawówki… I bardzo miło wspominam lekcje oraz rozmowy z nim. Życzę dużo zdrowia..
Anna
przykro mi, życzę zdrowia i wytrwałości
Dorota
Będzie dobrze❤️
Dominika Maj
Lekcje z Panem zawsze wspominam z uśmiechem. Błogosławieństwa Bożego i dużo siły! Pozdrawiam